Matka Michaela Magee chciała nazwać go Sean, ale ojciec nie wyraził zgody na tak jawnie irlandzko-katolicki wybór. W jednym z wywiadów pisarz tłumaczył:
[Ojciec – red.] dorastał w społeczeństwie, w którym to byłoby demaskujące. Jako katolik z klasy robotniczej w Belfaście Zachodnim byłeś wtedy dyskryminowany pod względem zatrudnienia i warunków mieszkaniowych; wywlekany z samochodu w punktach kontrolnych brytyjskiej armii1.
Główny bohater Blisko domu, debiutanckiej powieści Magee, której akcja toczy się w Północnej Irlandii w 2013 roku, to dwudziestokilkuletni Sean Maguire – absolwent anglistyki na Uniwersytecie w Liverpoolu. Po studiach, które ukończył jako pierwszy w rodzinie, młody mężczyzna wraca na przedmieścia Belfastu i „wszystko odnajduje dokładnie takim, jakim to zostawił”2. Próbuje jakoś funkcjonować i zarobić parę groszy, ale ścieżka jego awansu społecznego okazuje się kręta, a wyższe wykształcenie więcej drzwi zamyka, niż otwiera.
Chłopak dorabia więc w barach, imprezuje z kumplami, Ryanem i Fintym, spotyka się z przyjaciółką z dzieciństwa, Mairéad, która szansy na lepsze życie upatruje w emigracji do Berlina. Zmuszony opuścić dotychczasowe, utrzymane w substandardzie lokum, Sean wprowadza się z powrotem do matki. Jednocześnie próbuje odnaleźć się w relacjach z przyrodnim rodzeństwem: uzależnionym od używek i cierpiącym na chorobę afektywną dwubiegunową starszym bratem, Anthonym, oraz nastoletnią siostrą, Aiofe, którą regularnie stalkuje w Internecie, ponieważ nie ma z nią innej formy kontaktu.
Gdy Sean był dzieckiem, towarzyszył Anthony’emu w Laurel Glen, podrzędnym lokalnym barze. „Kupował mi Colę i paczkę czipsów i siedziałem tam, patrząc, jak gra z kumplami w bilard”3, wspomina bohater, odnajdując w pamięci również zachwyty nielegalnymi rajdami po ulicach i naparzankami z policją. Choć sam „robił wszystko tak, jak trzeba. Nie rzucił szkoły, poszedł na studia. Obronił licencjat”4, ma mniej szczęścia niż jego brat – budzący respekt w całej okolicy i skutecznie unikający odpowiedzialności za swoje zachowanie.
Podczas jednej z imprez Sean wdaje się w bójkę, w wyniku której trafia przed oblicze sądu; kończy się na grzywnie i pracach społecznych, ale konfrontacja z nieprzychylnym sędzią, nadzwyczaj surowy wymiar kary i widmo pobytu za kratkami to dla bohatera brutalny reality check.
Szorstkim być
To, co Sean początkowo bagatelizuje jako jednorazową erupcję przemocy, ma nie tylko swoje skutki, ale też przyczyny – akcja Blisko domu rozgrywa się bowiem w momencie, w którym „źródłem antagonizmów nie jest już religia, lecz pochodzenie klasowe”5. Nim dojdzie do incydentu rozpoczynającego powieść, nim Sean zada cios Danielowi Jacksonowi, będzie brał udział w balandze jakich wiele. I to właśnie tam, wśród rówieśników, zostanie zidentyfikowany i obśmiany jako obcy:
Stałem sobie spokojnie, próbując się dobrze bawić, a on i jego kumple zaczęli mi przysrywać na temat mojego pochodzenia – to były bogate gnoje z Malone Road, które myślą, że wszystko im ujdzie na sucho. Któryś rzucił: Lepiej na niego uważajcie, jego stary pewnie jest w IRA, a ten chuj Daniel Jackson wtrącił: Co wy, na pewno nawet nie wie, kto jest jego starym, przecież jest z Twinbrook. […] Nie miałem jak się wycofać, nawet gdybym chciał, wszyscy przeciwko mnie, przedrzeźniali mnie, mój akcent. Prosiłem ich, żeby się ode mnie odwalili, ale to było silniejsze od nich6.
Dyskryminację z powodu różnic klasowych intensyfikują tu z jednej strony dziedzictwo wewnętrznego konfliktu, z drugiej – zewsząd otaczające bohaterów toksyczne wzorce męskości. Dwaj najbliżsi kumple Seana, plotkujący o Mairéad, nie potrafią na przykład powstrzymać retoryki „osiągów” seksualnych jako patriarchalnego wyznacznika wartości mężczyzn (im więcej, tym lepiej) i kobiet (im więcej, tym gorzej)7.
W innej scenie ojciec bohatera zabiera go na urodzinowe zakupy i podarowuje mu wymarzone korki:
Kiedy później odwiózł mnie do domu, przysunąłem się, żeby jak zawsze go pocałować w policzek, a on kazał mi się odpierdolić. Ile ty masz lat?, powiedział. Wysiadłem z samochodu i przeszedłem przez ulicę z przerzuconym przez ramię plecaczkiem na sznurkach. Tata mnie zawołał. Chodź tu, krzyknął przez otwarte okno. Podszedłem do niego, a on na mnie napluł. Odskoczyłem, naplułem na niego, a on się zaśmiał, przygazował, zawrócił i odjechał z rykiem silnika8.
Ojciec wkrótce zniknie z jego życia – wyjdzie na jaw, że molestował seksualnie Anthony’ego. Ten z kolei, już jako dorosły, zamiast pójść na terapię i równocześnie zatroszczyć się o leczenie farmakologiczne, wybiera to, co łatwiej dostępne, kulturowo i społeczne dozwolone: alkoholowo-narkotykowe ciągi i terroryzowanie rodziny. Napady lęku i agresji co prawda od tego nie ustępują, ale przynajmniej nadal można czuć się stuprocentowym mężczyzną.
Podobne przykłady można by zresztą mnożyć: realizując zasądzone mu prace społeczne, Sean zwraca się do jednego ze starszych współpracowników niewinnie brzmiącymi, życzliwymi wręcz słowami: „Wydajesz się smutny”. „Smutny. Ciesz się, że nie rozwalę ci tej figury na twoim pieprzonym łbie”, słyszy w odpowiedzi. Protagonista relacjonuje: „Przeprosiłem go, powiedziałem, że nie miałem nic złego na myśli”. „Jesteś pierdolonym pedałem?”9, pada wyzywająco-oskarżycielskie pytanie. Świetnie ilustruje ono, na czym w praktyce polega opisywany przez Eve Kosofsky Sedgwick „potencjał szantażowalności”10. W defensywną reakcję mężczyzny wpisana jest groźba zidentyfikowania Seana jako homoseksualisty, zepchnięcia go w kolejny krąg wykluczenia.
W powieściowym świecie obowiązują zasady łudząco podobne do tych, które znamy z otaczającej nas rzeczywistości, i do alarmujących analiz dotyczących manosfery: chłopcy nie nazywają i nie okazują emocji, w wyniku czego jako dorośli mężczyźni nie potrafią o nich rozmawiać, ani tym bardziej ich kontrolować. Reakcjami, na które zyskują społeczne przyzwolenie w procesie socjalizacji (obejmującym już nie tylko wartości wpajane im przez rodziców czy w szkole, ale również te promowane w Internecie), są przede wszystkim gniew i agresja. Wszelkie odstępstwa od tej normy – nieważne, jak bardzo szkodliwej dla nich samych i wszystkich wokół – podlegają karze: obśmiania, upokorzenia, oskarżenia.
Michael Magee w Blisko domu czerpie z bogatego repertuaru tropów i figur męskości charakterystycznych dla irlandzkiej prozy XX i XXI wieku. Postać Anthony’ego daje się interpretować przez pryzmat roli barów i pubów jako heterotopijnych przestrzeni „remaskulinizacji i ucieczki przed lękiem” spowodowanym indywidualnymi (przemoc seksualna) lub pokoleniowymi (Kłopoty) traumami oraz jako miejsc tradycyjnie kojarzonych z „performowaniem płci (gender) i etniczności”11.
Sean, protagonista powieści i zarazem alter ego autora, różnymi sposobami próbuje wymknąć się pułapkom swojego pokolenia (wybór ścieżki edukacyjnej i szukanie dróg awansu, postromantyczna przyjaźń damsko-męska z Mairéad, opiekuńczość względem matki). Tego samego, w którym niezwykłą popularnością – na przełomie lat 90. i 2000. – cieszyła się subkultura lads (lad culture, new lad, laddism), w podręczniku Wstęp do kulturoznawstwa nazywana „kulturą trzech P: potyczek, pieprzenia się i piłki nożnej”12. Bohater jest w dodatku synem nieobecnego ojca, co pozwala odhaczyć kolejne dwa – spośród wyróżnionych przez Cassandrę S. Tully de Lope13 – charakterystyczne typy irlandzkiej męskości.
Wielki Piątek
Zanim w 1998 roku podpisano tak zwane porozumienia wielkopiątkowe, które Johnowi Hume’owi (strona katolicka) i Davidowi Trimble’owi (strona protestancka) przyniosły Pokojową Nagrodę Nobla i zakończyły burzliwy, trwający od 1968 roku okres Kłopotów, niemal pięćdziesiąt tysięcy osób zostało rannych w zamieszkach i zamachach. Liczbę ofiar śmiertelnych szacuje się dziś na trzy i pół tysiąca; ponad połowę z nich stanowią ofiary cywilne, spośród których więcej niż czterdzieści procent nie ukończyło dwudziestego piątego roku życia14. Statystyki dotyczące zgonów nie są jedynymi ilustrującymi wpływ krwawego konfliktu na losy wielu irlandzkich pokoleń15.
Od 2023 roku, kiedy w Polsce ukazała się pierwsza powieść dotycząca Kłopotów – Nasze winy Louise Kennedy – pozycji traktujących o tym okresie i/lub jego długofalowych skutkach znacznie przybyło. Do dyspozycji mamy choćby przekłady nagrodzonych Bookerem Mleczarza Anny Burns (2023) czy Pieśni proroczej Paula Lyncha (2024). Choć w książce Magee nietrudno znaleźć wzmianki na temat Bobby’ego Sandsa (sportretowanego w głośnym fabularnym debiucie Steve’a McQueena Głód), policyjnych nalotów czy okrytego niesławą więzienia Long Kesh, na codzienności Seana cieniem kładzie się nie tylko pokoleniowa trauma Kłopotów.
Dosięga go także widmo kryzysowej sytuacji gospodarczej z 2008 roku, w wyniku której Irlandia – ze względu na tempo rozwoju na przełomie wieków okrzyknięta mianem „celtyckiego tygrysa” – stała się krajem wymagającym pomocy finansowej i polityki zaciskania pasa. Jak przystało na millenialsów, postaci Magee mierzą się z problemem „braku stabilnego zatrudnienia, prekarnymi warunkami mieszkaniowymi, […] przypadkowym seksem, trudnymi relacjami rodzinnymi, poczuciem braku przynależności, różnicami klasowymi i uprzywilejowaniem”16. Elementy te tworzą „liminalną atmosferę”, której Sean próbuje stawić czoła jako „młody mężczyzna u progu dorosłości”17.
Kto ty jesteś?
Mimo mnogości kontekstów, w których osadzać można powieściową rzeczywistość, przed kwestiami tożsamościowymi nie sposób uciec. Uliczne żądanie samoidentyfikacji – katolik czy protestant? – w książce Magee pozostaje jedną z najniebezpieczniejszych sytuacji, jakie mogą się przytrafić człowiekowi. Jak wspomina Sean:
Ostatni raz zdarzyło mi się to jakieś dziesięć lat temu, kiedy przechodziłem, gdzie nie trzeba, i trzech typów wciągnęło mnie do bramy. Mogło się skończyć znacznie gorzej, gdyby nie facet z bazy taksówek, który wyszedł zza biurka i powiedział: W porządku, chłopcy, już wystarczy. Puśćcie go18.
Głęboko zakorzenione podziały społeczne dają o sobie znać również w dorosłym życiu bohatera – podczas feralnej imprezy, rozprawy sądowej czy prac społecznych, ale też później, na wernisażu, w którym Sean uczestniczy za namową Mairéad:
Kuratorka wystawy wstała i wygłosiła kilka zdań o kryzysie zdrowia psychicznego, szczególnie bolesnym na północy, tylko że użyła określenia w „Irlandii Północnej”, a to mi wyjaśniało wszystko o tym, skąd pochodzi ta pani. Mimo to, co ciekawe, miała dużo do powiedzenia o tym, że nie przypadkiem najwyższy wskaźnik samobójstw występował w miejscach najmocniej dotkniętych w czasie Kłopotów: w Belfaście Zachodnim i Północnym […]. Ludzie, którzy tam mieszkali, byli kurewsko biedni i to ich dzieci odbierały sobie życie. Rozejrzałem się wokół siebie; ludzie słuchali, głaszcząc podbródki i błądząc wzrokiem po sali. Nie podobało mi się, jak tam stoją z kieliszkami wina i kanapeczkami, przytakując stwierdzeniom eleganckiej pani na temat defaworyzowanych społeczności i traumy międzypokoleniowej, cokolwiek to, kurwa, było. Sęk w tym, że nie pochodzili z miejsc, o których gadali, widać to było po ich wyglądzie, po tym, jak byli ubrani, jak się zachowywali. […] Brzmieli jak te aroganckie snoby z wiadomości telewizyjnych. Bałem się przy nich odezwać, bałem się otworzyć usta19.
Jak przyznaje sam Magee, pisząc Blisko domu, czerpał inspiracje nie tylko z własnych doświadczeń i początkowego poczucia wyobcowania w środowisku akademickim, ale także z tekstów Annie Ernaux czy Édouarda Louisa. To widać – bez względu na okoliczności jego bohater nieustannie konfrontuje się (czy raczej: jest konfrontowany) z wstydem klasowym i strachem tożsamościowym.
Strach ten obejmuje oczywiście fizyczną przemoc ze strony szemranych typów w ciemnej uliczce, a także przemoc symboliczną, uniemożliwiającą zgromadzenie wystarczającego kapitału kulturowego i społecznego, aby poprawa warunków życia stała się osiągalna. Gdy Sean bierze udział w rozmowie o pracę w galerii sztuki, po jednej ze swoich uwag odnotowuje: „Rozległ się śmiech, głównie Richarda, który patrzył na mnie, jakbym mu się włamał do domu”20. Choć określenia te protagonista uznałby za zbyt wyrafinowane, z aktami mikroagresji i rewiktymizacji mierzy się on regularnie.
Moja walka
Jeśli – wbrew intencjom samych autorek, które do tego rodzaju tytułów nie pretendują – Sally Rooney czy Megan Nolan zaliczyć do głosów pokolenia irlandzkich millenialek, Blisko domu to okazja do genderowego zróżnicowania generacyjno-narodowej perspektywy. Tego rodzaju poszerzenie pola interpretacyjnego wydaje się tym ciekawsze, że o ile mówi się już o „nowej fali pisarek” irlandzkich (rezygnując z klucza pokoleniowego, wspomnieć można by także Claire Keegan czy Anne Enright), o tyle na polskim rynku wydawniczym nie ma zbyt wielu pozycji przybliżających męski punkt widzenia.
Globalne tendencje rysują się zgoła inaczej: dopiero w 2020 roku powieści autorstwa kobiet osiągnęły pułap pięćdziesięciu procent całej produkcji literackiej, przełamując trwającą od XIX wieku męską dominację na tym polu21. Nie zmienia to faktu, że osiemdziesiąt procent utworów uznawanych za światowe arcydzieła wyszło spod pióra mężczyzn, a prawdopodobieństwo zdobycia nagród literackich przez ich autorów pozostaje nieproporcjonalnie większe.
Blisko domu to dla mnie podręcznikowa „powieść millenialska” – nie tylko przez wzgląd na wiek autora czy głównego bohatera, ale także z powodu ukazanej w książce charakterystycznej dla tego pokolenia perspektywy: „rozczarowania strukturami społecznymi i politycznymi, […] desperackiego pragnienia osiągnięcia akceptacji społecznej i stabilności finansowej”22. Fakt, że stopień motywacji i determinacji Seana czasem słabnie pod wpływem pokus towarzyskich czy systemowych przeszkód, tylko przydaje tej postaci wiarygodności (cechy, której, co przyznaję przy całej sympatii do Rooney, jej bohaterkom niekiedy brakuje).
Podobnie jak Aga Zano żałuję, że Blisko domu nie jest książką lepiej przetłumaczoną: z większym rozeznaniem opisywanej rzeczywistości, silniejszym wyczuciem pokoleniowych idiomów i akcentów klasowych – spójniejszą i lżejszą językowo. Niemniej opowieść o irlandzkim chłopaku – osadzoną w konkretnych kontekstach społecznych, geograficznych, politycznych, genderowych i generacyjnych, a zarazem aktualną i uniwersalną – uważam za wartą polecenia. Jej wielowymiarowy potencjał najwyraźniej dostrzegła także stacja Channel 4, która w połowie lutego ogłosiła plany zrealizowania czteroodcinkowej ekranizacji książki.
Jeśli wierzyć najnowszym statystykom23, dla osób czytających płeć głównej postaci nie ma większego znaczenia. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, aby po debiut Magee sięgnąć nie tylko w poszukiwaniu przekonujących portretów pokolenia Y, ale też w celu znalezienia odpowiedzi na popularne ostatnio pytanie: o przyczyny męskiej „epidemii samotności”24. Magee wspomina: „Jako młody mężczyzna czułem się zmuszany do hardości i powściągliwości w okazywaniu uczuć, wbrew temu, kim byłem i jestem. Uwolnienie się od tego zajęło mi bardzo dużo czasu”2. Czytana w kluczu patriarchalnego socjalizowania do roli mężczyzny powieść uświadamia odbiorcom, że w ciągu trzynastu lat dzielących fabularne realia od czasów współczesnych zmieniło się, paradoksalnie, wszystko i nic.
1 M. Magee, There’s a Disbelief at How I’ve Ended up, rozm. przepr. A. Cummins, „The Guardian” 6.04.2024, online: https://www.theguardian.com/books/2024/apr/06/michael-magee-close-to-home-paperback-theres-a-disbelief-at-how-ive-ended-up [dostęp: 10.06.2026]. Tłumaczenia cytatów zamieszczonych w artykule, jeśli nie zaznaczono inaczej – A.K.
2 K. Goddard, „Close to Home” by Michael Magee Review – Belfast Struggles, „The Guardian” 21.04.2023, online: https://www.theguardian.com/books/2023/apr/21/close-to-home-by-michael-magee-review-belfast-struggles [dostęp: 10.06.2026].
3 M. Magee, Blisko domu, tłum. H. Pustuła-Lewicka, Wołowiec: Wydawnictwo Czarne, 2026, s. 74.
4 Tamże, s. 103.
5 J.P. Loonam, „Close to Home”. A Novel, online: https://www.washingtonindependentreviewofbooks.com/bookreview/close-to-home-a-novel [dostęp: 10.06.2026].
6 M. Magee, Blisko domu, s. 88.
7 O tym zakorzenionym w patriarchalnym myśleniu, seksistowskim stereotypie – oraz jego szkodliwości zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn – pisze między innymi bell hooks. Zob. taż, Wszystko o miłości. Nowe wizje, tłum. K. Iwaszkiewicz, Warszawa: Wydawnictwo Filtry, 2023.
8 M. Magee, Blisko domu, s. 89–90.
9 Tamże, s. 282.
10 E. Kosofsky Sedgwick, Epistemology of the Closet, Londyn: Penguin Books, 1994.
11 A. Macleod, Queer Bodies and Contested Space Within the Irish Pub in A Man Of No Importance and Garage, „Canadian Journal of Film Studies” 2015, t. 4, nr 1, s. 47. Cyt. za: L. Wright, „A Pint of Plain is Your Only Man”. Masculinities and the Pub in Twentieth Century Irish Fiction, „Estudios Irlandeses” 2021, nr 15, s. 145.
12 E. Baldwin i in., Wstęp do kulturoznawstwa, tłum. M. Kaczyński, J. Łoziński, T. Rosiński, Poznań: Wydawnictwo Zysk i S‑ka, 2004, s. 387.
13 C.S. Tully de Lope, Masculinity and Identity in Irish Literature. Heroes, Lads, and Fathers, New York-London: Routledge, 2024.
14 Remembering the Victims of the Troubles, online: https://everycasualty.org/remembering-the-victims-of-the-troubles/ [dostęp: 10.06.2026].
15 Legacy of the Troubles Continues to Affect Mental Health and Wellbeing of People in North, online: https://www.irishtimes.com/ireland/2025/12/22/legacy-of-the-troubles-continues-to-affect-mental-health-and-wellbeing-of-people-in-north/ [dostęp: 10.06.2026]. D. McKittrick, S. Kelters, B. Feeney, Ch. Thornton, Lost Lives. The Stories of the Men, Women and Children Who Died as a Result of the Northern Ireland Troubles, Edynburg: Mainstream Publishing Company Ltd, 1999.
16 M.A. Barros-Del Río, Sally Rooney’s „Normal People”. The Millennial Novel of Formation in Recessionary Ireland, „Irish Studies Review” 2022, t. 30, nr 2, s. 178.
17 Tamże.
18 M. Magee, Blisko domu, s. 156.
19 Tamże, s. 186.
20 Tamże, s. 218.
21 P. Waldron, Readers Just Want Good Stories, Regardless of Character’s Gender, online: https://news.cornell.edu/stories/2026/01/readers-just-want-good-stories-regardless-characters-gender [dostęp: 10.06.2026].
22 A. Cung, The Great Millenial Novel Paradox, online: https://www.flathatmagazine.com/blog/the-great-millennial-novel-paradox [dostęp: 10.06.2026].
23 P. Waldron, Readers Just Want Good Stories…
24 M. Funk, Mężczyźni skarżą się na epidemię samotności. „Nie akceptują samych siebie”, online: https://wiadomosci.onet.pl/ciekawostki/mezczyzni-skarza-sie-na-epidemie-samotnosci-nie-akceptuja-samych-siebie/sdfnb8e [dostęp: 10.06.2026].
25 M. Magee, There’s a disbelief…
