Podmiot przywołuje dziecięce historie z barwnymi szczegółami, opisuje zapachy, kolory, a jednocześnie jest niezwykle świadomy własnego błędu poznawczego: nie jest zainteresowany reportażową sprawozdawczością, a raczej poddaje się naturalnej chęci wypełniania luk w pamięci – o debiutanckim tomie wierszy Bartosza Dłubały pisze Karolina Górnicka.