Mieszka w Zawierciu. Publikuje pod pseudonimem złożonym z trzech imion o konotacjach religijnych i nazwiska przedwojennego producenta wódek ze Lwowa, co samo w sobie ma wymiar ironicznego gestu wobec tradycji i mitu nazwiska w kulturze.
Debiutował tomem Fortepian Baczewskiego i inne konstrukcje (1994), który już wówczas zwrócił uwagę krytyków na jego erudycyjny, a równocześnie groteskowo-ironiczny język. Jest laureatem Nagrody imienia Rainera Marii Rilkego (1997), III Tyskiej Zimy Poetyckiej (2003), był nominowany do Nagrody Literackiej Gdynia za tom Morze i inne morza (2006). Publikował między innymi w „FA-arcie”, „Opcjach”, „Twórczości”, „Studium”, „Toposie” i „Odrze”.
W jego poezji łączą się filozoficzna refleksja, autotematyczna zabawa formą i błyskotliwa ironia, co sprawia, że stanowi ona jeden z najbardziej wyrafinowanych przykładów postmodernistycznej poetyki w Polsce. Baczewski wprowadza do wiersza motywy metafizyczne i teologiczne, które jednocześnie poddaje językowej dekonstrukcji, łącząc sacrum z groteską, erudycję z parodią, a pastisz z melancholią. Jego cykl Ars Poetica to ciągnący się przez kolejne tomy autoportret artysty, który jednocześnie broni i ośmiesza sens własnego języka.
W tomach Była sobie książka (2011) i Złote myśli samobójcze (2014) rozwija refleksję eseistyczną, podejmując tematy duchowości, śmierci i kulturowych przemian medium literackiego. W prozie (Dykteryjki o Bogu, przyjaźni i wielbłądach, 2009; Bajki Baczewskiego, 2012) przeplata styl biblijny z absurdem, a powagę z czarnym humorem. Projekt Orfeusz (2016), jego najbardziej konceptualny tom, to traktat o niemożności odkupienia przez język.
W posłowiu do Fortepianu i jego cienia Krzysztof Siwczyk napisał, że „erudycja Baczewskiego idzie w parze ze zjawiskowym poczuciem absurdu tego, co określamy mianem erudycji”, a jego twórczość porównywał do dzieła Witolda Wirpszy. Z kolei Anna Kałuża widziała w jego Kasandrze idącej przypudrować nosek model „pastiszowej filozofii pisania”, w której język jest jednocześnie środkiem ozdobnym i narkotykiem – czymś, co znieczula i otwiera nowe rejony świadomości.
Autor pozostaje jednym z najoryginalniejszych i najbardziej niedocenionych poetów współczesnych; konsekwentnie buduje literacki świat, w którym ironia i metafizyka to dwa aspekty tego samego doświadczenia.