To nie jest czas opowiadań. Chociaż wydaje się, że nieustanny pośpiech oraz „pokawałkowanie” rzeczywistości przez media społecznościowe powinny dziś raczej sprzyjać krótkiej formie, jako czytelnicy wciąż częściej wybieramy powieści. Wydana właśnie w Czechach antologia zawierająca najlepsze czeskie opowiadania powstałe po 1989 roku na nowo wzbudza zainteresowanie gatunkiem, który przeżywał czasy swojej świetności, kiedy na ustach wszystkich były nazwiska Bohumila Hrabala, Oty Pavla czy Milana Kundery. To dobry pretekst, by przyglądając się wyborom polskich wydawców, zastanowić się nad tym, czym dziś jest czeskie opowiadanie.
Antologia, o której mowa, nosi tytuł Na solar [W czuły punkt]. Opublikowało ją brneńskie wydawnictwo Host, a inicjatorem pomysłu i redaktorem tomu jest pisarz i krytyk Jan Němec. Zapytany o to, dlaczego jego zdaniem opowiadania cieszą się dziś wyraźnie mniejszym zainteresowaniem czytelników, Němec odpowiada:
Myślę, że niemała część czytelników podchodzi dzisiaj do książek jak do serialu na Netfliksie. To rodzaj eskapizmu, a może, mówiąc łagodniej: odpoczynku. A kiedy już zanurzamy się w jakimś świecie, chcemy w nim na jakiś czas pozostać. Razem z postaciami, do których się przywiązujemy1.
I dodaje:
Dlatego piszę o tym kurczowym uścisku, w jakim trwają czytelnicy z powieścią, zamiast pozwolić, by opowiadanie trafiło ich prosto w czuły punkt. Ale w przypadku dobrej powieści uścisk ten może być też słodkim objęciem, z którego człowiek nie chce wychodzić. Opowiadanie to tylko szybki pocałunek2.
„Przygoda na jedną noc”, jak mówi w jednym z wywiadów czeska prozaiczka Bianca Bellová3. „Wizyta, krótka, ale intensywna”, twierdzi pisarka Ivana Myšková, powieść z kolei porównując do „wspólnego życia, które ma prawo czasem męczyć”4.
A przecież nie zawsze krótka forma pozostawała w Czechach na peryferiach zainteresowania czytelników. Czeskie opowiadania mają długą, bogatą tradycję, na co zwraca uwagę badacz i krytyk Petr A. Bílek5. W XIX wieku z krótkich form literackich słynęli tacy twórcy, jak Karel Hynek Mácha – jedyny czeski przedstawiciel romantyzmu – czy Jan Neruda (to na jego cześć swój pseudonim przyjął chilijski poeta i laureat Literackiej Nagrody Nobla, Pablo Neruda). W pierwszej połowie XX wieku – między innymi Karel Čapek, Jaroslav Hašek (trochę niesprawiedliwie kojarzony wyłącznie z nieśmiertelnymi Przygodami dobrego wojaka Szwejka) czy Vladislav Vančura, a w złotych latach 60. – Bohumil Hrabal, Ota Pavel czy Milan Kundera (Śmieszne miłości). Nawet jedno z kanonicznych dzieł literatury czeskiej, Babunię Boženy Němcovej, Bílek określa jako „bardzo długie opowiadanie”6.
Poprzez swój subiektywny wybór krótkich form Jan Němec próbuje dowieść, że tradycja znakomitych opowiadań jest w Czechach wciąż żywa. Tytułowy solar to dosłownie splot słoneczny – cios w to miejsce zwala nas z nóg. Bokserską metaforę Němec przejął od argentyńskiego mistrza opowiadań, Julia Cortázara, który twierdził, że powieść może zwyciężyć z czytelnikiem na punkty, lecz opowiadanie musi go znokautować. „Opowiadanie, które nie chwyta cię za gardło już od pierwszej strony, nie jest dobrym opowiadaniem”7 – twierdzi redaktor antologii. I tym kierował się przy wyborze utworów.
Wśród trzydziestu opowiadań zamieszczonych w antologii znalazły się również teksty autorów znanych w Polsce, takich jak Michal Ajvaz, Jan Balabán, Bianca Bellová, Sylva Fischerová, Matěj Hořava, Ivana Myšková, Marek Šindelka czy Michal Viewegh. Chociaż polscy wydawcy, podobnie jak czescy, na ogół podchodzą do krótkiej formy z rezerwą, zbiory czeskich opowiadań wciąż pojawiają się w polskich przekładach. Co nam mówią o czeskiej sztuce tworzenia opowieści? Czy młodzi autorzy idą w ślady dawnych mistrzów?
Dziwność i niepokój
W ostatnim czasie wrocławskie wydawnictwo Afera opublikowało dwa zbiory opowiadań, które – co stwierdziłam z pewnym zaskoczeniem – mają ze sobą sporo wspólnego. Z zaskoczeniem, ponieważ wydaje się, że dystopijna, niepokojąca proza Bianki Bellovej, zdobywczyni Nagrody Literackiej Unii Europejskiej za powieść Jezioro, i humorystyczne opowieści nieżyjącego już prozaika Petra Šabacha to zupełnie inna (literacka) bajka. Tymczasem i autorka Takich urywków, i twórca zbioru o rozbrajającym tytule Ta kurewska miłość stawiają swoich bohaterów w niejednoznacznych, często niewyjaśnionych sytuacjach, budując przy tym niepokojący nastrój, w którym tożsamość postaci bywa płynna, a bohaterowie i czytelnicy tracą rozeznanie w tym, co jest jawą, a co snem. Ta literacka dziwność przypomina nieco postmodernistyczne opowiadania Michala Ajvaza (choć autor ten puszcza wodze fantazji w zdecydowanie większym stopniu) czy słowackiego prozaika Dušana Mitany, chętnie wykorzystującego w swojej twórczości elementy horroru czy thrillera. Zarówno Šabach, jak i Bellova przełamują też wspomnianą atmosferę komizmem – czarny humor Bellovej zdecydowanie różni się jednak od nieco rubasznego i raczej ciepłego humoru Šabacha – i co pewien czas serwują nam w gruncie rzeczy wzruszające obrazy, takie jak starszy pan poszukujący miłości w domu publicznym czy dziadek próbujący zrozumieć cierpiącego na depresję wnuka.
W toku rozważań nad tekstami Bellovej i Šabacha pomyślałam również o wydanym w 2018 roku zbiorze opowiadań Białe zwierzęta są bardzo często głuche przedstawicielki młodszego pokolenia pisarzy, Ivany Myškovej. Z autorami zbiorów Takie urywki i Ta kurewska miłość łączy ją fakt, że w jej utworach pierwsze skrzypce także grają niezbyt sympatyczne postaci. To trochę w duchu przedwojennej prozy Karela Čapka, w której twórca często i chętnie przedstawiał ludzkie przywary. Čapek robił to jednak z pewną czułością i zrozumieniem, tymczasem autorzy, o których teraz mowa, podchodzą do tego tematu bardziej bezlitośnie, bez łagodzenia przekazu ironią. Bohater opowiadania Myškovej zatytułowanego Zapach domu to bezduszny despota, pragnący żyć w sterylnym, nowoczesnym, luksusowym świecie i nieznoszący wszystkiego, co nie wpisuje się w te ramy, a co zostaje w szczególny sposób uosobione przez starego, schorowanego psa rodziny, Astę.
Opowiadania w reakcji na rzeczywistość
Opowiadania Myškovej są nie tylko literacką grą z czytelnikiem, ale również komentarzem do otaczającego nas świata. Podobnie jest w przypadku tekstów innego pisarza młodszego pokolenia, Marka Šindelki. Stanowią one doskonałe potwierdzenie tezy Jana Němca, że najlepsze opowiadania tworzą autorzy będący również poetami8. Šindelka, który zadebiutował w 2005 roku tomikiem Strychnin a jiné básně [Strychnina i inne wiersze], to autor dwóch wydanych po polsku zbiorów opowiadań: Zostańcie z nami i Mapa Anny. Pisze w nich o tęsknocie za cielesnością oraz ludzkim ciepłem, doskwierającej nam w chłodnym, sterylnym świecie cyfrowym. Porusza również takie kwestie, jak niepokojące obrzydzenie własnym ciałem, poczucie uwięzienia w ciele, znudzenie i kryzys namiętności. Wielkimi tematami jego krótkich form są także współczesny zgiełk informacyjny, banalizacja języka oraz nadużywanie słów, skutkujące utratą ich pierwotnego znaczenia. Wszystko to w ujęciu autora prowadzi do problemów komunikacyjnych i braku głębszego porozumienia między ludźmi.
W tekstach Šindelki pojawiają się także wywołujące ciarki na plecach gry literackie, jak te z opowiadań Cortázara czy Mitany. Utworem tego rodzaju jest choćby Powrót ze zbioru Zostańcie z nami; główny bohater niczym uwięziony w pętli budzi się wciąż tego samego dnia w tej samej scenerii, w pustym i zamkniętym na głucho, opuszczonym hotelu. Jednak w twórczości Šindelki nastrój niepokoju rzadko jest tylko skutkiem zabiegu literackiego, częściej wynika z autentycznej grozy otaczającej nas rzeczywistości. Demoniczny Komik w opowiadaniu Hitler ze zbioru Mapa Anny komentuje:
Ludzie lubią wojnę, ponieważ jest łatwa. Dużo prostsza niż pokój. Nawet pan sobie nie wyobraża, jak wielu ludzi dziś w tajemnicy tęskni za totalitaryzmem, za tym, żeby zdarzyło się coś strasznego, ludobójstwo, terror i tym podobne9.
Ponieważ „każde zło ostatecznie zamienia się w perwersyjny romantyzm. W produkt”10. Zbiory opowiadań Šindelki wyróżnia także to, że są przemyślaną całością, żywym organizmem, w którym poszczególne utwory, postaci i wątki są ze sobą powiązane. To z pewnością jeden z najwybitniejszych dziś czeskich autorów opowiadań.
Teksty Myškovej i Šindelki mogłyby świadczyć o tym, że młodsze pokolenie twórców krótkiej formy (ale nie dotyczy to tylko jej; motywy zamiłowania do krągłości, gładkości i sterylności, mogących symbolizować nowoczesność i robotyzację, oraz lęku przed wszystkim, co chropowate, cuchnące i pulsujące – a zarazem dziwnej fascynacji tym – pojawiają się także w powieści Wyrwy Kláry Vlasákovej) często reaguje na wyzwania dzisiejszych czasów. Potwierdza się więc kolejna teza Jana Němca: „opowiadania są w stanie lepiej reagować na aktualne wydarzenia, i pod tym względem podobne są do wierszy”11. Opowiadania reagują jednak w sposób inny niż komentarze, teksty dziennikarskie czy publicystyczne, skłaniają nas bowiem do głębokiej refleksji nad tym, co dzieje się wokół nas. Według Němca pozwalają tym samym wrócić literaturze do jej podstawowej funkcji, szczególnie istotnej właśnie dziś:
Według mnie ogólnie tracimy wyczucie tego, czym jest literatura. Wszędzie tylko publicystyka i infotainment, fakty i tematy, opinie i komentarze. Literatura służy do czegoś innego, a my już trochę nie wiemy, do czego12.
Aż chce się w tym miejscu zacytować jedną z autorek, której opowiadanie również znajdziemy w antologii Na solar, Sylvę Fischerovą:
Zła pełne były gazety, gdzie język był pozbawiony swego celu i funkcji, to znaczy odkrywania tego, co nie jest jawne, co nie jest dostępne od ręki13.
Na przeciwległym biegunie literackim znajdują się natomiast opowiadania Matěja Hořavy ze zbioru Palinka. Pisarz, który zaistniał w Czechach dzięki swojej zjawiskowej, sensualnej prozie, a także z powodu spowijającej go aury tajemnicy (kiedy w roku 2015 za debiutancką Palinkę przyznano mu prestiżową nagrodę Magnesia Litera, nikt nie wiedział, jak wygląda laureat i jak naprawdę się nazywa – statuetkę odebrał za niego wydawca), izoluje się od świata i jego problemów nie tylko fizycznie (poprzez ucieczkę najpierw w góry Banatu, a później do Gruzji), ale i symbolicznie – w swojej prozie. Opowiadania Hořavy to impresje pełne wrażeń zmysłowych – smaków, zapachów – związanych z miejscami, w które rzucił go los; jedyne wędrówki narratora to te w głąb siebie samego, ich skutkiem jest zaś powracanie urywków niechcianych wspomnień. Teksty tego autora wydają się pisane „na gorąco”, z potrzeby serca, być może nawet w celach terapeutycznych. Nie mają wyraźnej struktury, fabuły, puenty. Jeśli serwują nam cios w splot słoneczny, to raczej za sprawą intensywności uczuć – bo trzeba przyznać, że Hořava ma wyjątkowy talent do tworzenia osobistych, przeszywających smutkiem obrazów. Łatwo więc wywnioskować, że twórcy opowiadań należący do młodszego pokolenia mają różną wrażliwość i w różny sposób literacko przetwarzają własne doświadczenia. Elementami wspólnymi ich utworów są natomiast atmosfera smutku i poczucie beznadziei.
Jeszcze więcej mroku
O tym, że literatura czeska ma swoje mroczne oblicze, świadczą jeszcze dwie antologie wydane w Polsce w ostatnich latach. Jedna – bardzo współczesna, druga – wręcz przeciwnie. Zbiór opowiadań Praga Noir pod redakcją Pavla Mandysa to wyjątkowo ciekawy projekt, ponieważ rozpoznawalni czescy autorzy (także publikowani w Polsce – są wśród nich wspomniany już Petr Šabach, ale także pisarki i pisarze znani w naszym kraju niemal wyłącznie dzięki swoim powieściom, na przykład Petra Soukupová, Kateřina Tučková, Markéta Pilátová czy Petr Stančík) zostali postawieni przed wyjątkowym wyzwaniem: napisać opowiadanie w stylu kryminału noir. Ten zaś, co warto zaznaczyć, nie ma w Czechach długiej tradycji. W dodatku do współpracy zaproszono niemal wyłącznie autorów nietworzących literatury kryminalnej, za to, jak pisze we wstępie redaktor, „wykorzystujących instrumentarium typowe dla tego gatunku”14. W ten sposób powstał zbiór ciekawy, niewiele mający wspólnego z klasycznym noir, natomiast – znów! – utrzymany w atmosferze niepokoju, momentami bardzo współczesny, niekiedy sięgający w przeszłość, praski, nawiązujący do tajemniczych i mrocznych kart historii stolicy Czech, ale też oprowadzający nas po jej niebezpiecznych zakamarkach (zaznaczonych na dołączonej do książki mapce).
Druga z publikacji sięga dużo dalej wstecz i przybliża niektóre nazwiska wspomniane przez Petra Bílka, takie jak Karel Hynek Mácha czy Jan Neruda. Opowieści niesamowite z języka czeskiego pod redakcją Andrzeja S. Jagodzińskiego, czyli czeska odsłona cyklu Opowieści niesamowite wydawnictwa PIW, to znacznie rozszerzona i odświeżona wersja wydanej jeszcze w 1989 roku antologii czeskich opowiadań grozy z XIX i początków XX wieku, zatytułowanej Czas i śmierć. Czeskie Opowieści niesamowite, prezentujące wiele wybitnych nazwisk, łącznie z jedynym czeskim zdobywcą Literackiej Nagrody Nobla, Jaroslavem Seifertem, stanowią zaproszenie do podróży w czasie: do epoki, w której krótka forma królowała w czeskim pisarstwie – powstawały nawet jej specyficzne odmiany (takie jak romanetto Jakuba Arbesa, dziewiętnastowiecznego autora, w Polsce niemal zupełnie nieznanego). To podróż do korzeni czeskiego opowiadania. Jednocześnie, jak podkreśla we wstępie redaktor i twórca antologii, są to teksty, które „nawet czechofilom nie skojarzą się z wydawanym w Polsce «kanonem» czeskiej literatury”15. Andrzej S. Jagodziński cytuje również we wstępie do antologii słowa Joanny Goszczyńskiej – autorki publikacji o znamiennym tytule Mroczne oblicze czeskiej literatury:
Dziś chciałoby się powiedzieć: dość propagowania jednostronnego obrazu czeskiej literatury jako przesyconej humorem, często z dodatkiem „specyficznym czeskim humorem”, albo jako literatury opiewającej codzienność i „małego czeskiego człowieka”. Pora odsłonić również jej mroczne oblicze, jakie zostało wyparte przez stereotypowe spojrzenie16.
Co z humorem i „ciepłą ironią”?
No właśnie – skoro mówimy o literaturze czeskiej, gdzie podziały się humor, ironia i lekkość, z którymi w Polsce z reguły kojarzymy to pisarstwo? We wspomnianych do tej pory tekstach humor z pewnością nie jest literacką dominantą, a ich lektura nie przynosi odprężenia ani rozbawienia, tak często oczekiwanych przez polskiego odbiorcę sięgającego po czeską książkę. Czy współcześni czescy twórcy opowiadań są aż tak poważni? A może to systemowy plan polskich wydawców, którzy za wszelką cenę chcą nam pokazać, że literatura czeska to jednak coś więcej niż specyficzny humor, opiewanie codzienności i „małego czeskiego człowieka”?
Uspokajam: wciąż są autorzy, których opowiadania wywołują uśmiech na twarzy i wydobywają piękno ze zwyczajnych rzeczy – tacy jak Zdeněk Svěrák (Opowiadania i wiersz) czy wspomniany Petr Šabach (w swojej bardziej klasycznej odsłonie, na przykład w zbiorze Gówno się pali). Są autorzy, którzy na wzór Hrabala z czułością przyglądają się ludziom „na marginesie” i na wzór Haška piszą nad piwem w knajpie, tworząc w ten sposób cudowne tragikomiczne teksty – jak autor ukrywający się pod pseudonimem Green Scum (Nuselski punk). Są autorzy, którzy przedstawiają świat w ironiczny, a zarazem refleksyjny sposób, przywodzący na myśl sposób pisania Josefa Škvoreckiego czy Milana Kundery – jak choćby cytowana już Sylva Fischerová (Cud). Są też autorzy, dla których pisanie jest przede wszystkim przepyszną zabawą i okazją, by dać upust nieposkromionej fantazji. Ci ostatni – jak Jiří Kamen (Świece w pogańskim gaju) – rozbrajają humorem nawet najtrudniejsze tematy. Element komizmu, ironii, zabawy pozostaje ważną częścią czeskich tradycji literackich.
Młodsi czescy twórcy opowiadań kształtują jednak inne tradycje i nadają nowe znaczenia określeniu „czeskie opowiadanie”. Warto wziąć to pod uwagę.
Zbiory opowiadań wspomniane w tekście
Bellová B., Takie urywki, tłum. A. Radwan-Żbikowska, J. Różewicz, Wrocław: Wydawnictwo Afera, 2025.
Fischerová S., Cud, tłum. A. Tarnawska, Wrocław: Wydawnictwo Atut, 2008.
Green Scum, Nuselski punk, tłum. K. Rejmer, Warszawa: Wydawnictwo Prószyński i S‑ka, 2019.
Hořava M., Palinka, tłum. A. Radwan-Żbikowska, Wrocław: Wydawnictwo Książkowe Klimaty, 2017.
Kamen J., Świece w pogańskim gaju, tłum. E. Zimna, Warszawa: Wydawnictwo Dowody, 2021.
Myšková I., Białe zwierzęta są bardzo często głuche, tłum. E. Zimna, Warszawa: Wydawnictwo Dowody, 2018.
Na solar. Nejlepší české povídky od roku 1989, red. J. Němec, Brno: Wydawnictwo Host, 2025.
Opowieści niesamowite z języka czeskiego, tłum. praca zbiorowa, Warszawa: Państwowy Instytut Wydawniczy, 2024.
Praga Noir, red. P. Mandys, tłum. D. Dobrew, A. Radwan-Żbikowska, Warszawa: Wydawnictwo Claroscuro, 2019.
Svěrák Z., Opowiadania i wiersz, tłum. D. Dobrew, J. Węglowski, Wrocław: Wydawnictwo Afera, 2023.
Šabach P., Gówno się pali, tłum. J. Różewicz, Wrocław: Wydawnictwo Afera, 2011.
Šabach P., Ta kurewska miłość, tłum. J. Różewicz, Wrocław: Wydawnictwo Afera, 2026.
Šindelka M., Mapa Anny, tłum. A. Wanik, Wrocław: Wydawnictwo Afera, 2020.
Šindelka M., Zostańcie z nami, tłum. A. Wanik, Wrocław: Wydawnictwo Afera, 2016.
1 J. Němec, Povídka je rychlá pusa, říká spisovatel Jan Němec, který sestavil antologii těch nejlepších polistopadových, rozm. przepr. K. Eder, „Deník N”, online: https://denikn.cz/1887425/povidka-je-rychla-pusa-rika-spisovatel-jan-nemec-ktery-sestavil-antologii-nejlepsich-polistopadovych/ [dostęp: 30.04.2026]. Cytaty z czeskich źródeł (jeśli nie podano inaczej) – tłum. A.M.
2 Tamże.
3 B. Bellová, Spisovatelka Bianca Bellová: Povídka je avantýra na jednu noc, píše se z voleje, rozm. przepr. J. Podskalská, „Deník.cz”, online: https://www.denik.cz/literatura/bianca-bellova-rozhovor-kniha-20210329.html [dostęp: 30.04.2026].
4 J. Němec, Short story; nikoli small story [w:] Na solar. Nejlepší české povídky od roku 1989, red. J. Němec, Brno: Wydawnictwo Host, 2025, s. 15.
5 P.A. Bílek, Umíme pěstovat bonsaje? Co vyčteme z českých porevolučních povídek, „Respekt”, online: https://www.respekt.cz/tydenik/2026/10/umime-pestovat-bonsaje [dostęp: 30.04.2026].
6 Tamże.
7 J. Němec, Povídka je rychlá pusa…
8 Tenże, Short story; nikoli small story…, s. 16.
9 M. Šindelka, Hitler [w:] tegoż, Mapa Anny, tłum. A. Wanik, Wrocław: Wydawnictwo Afera, 2020, s. 49.
10 Tamże, s. 40.
11 J. Němec, Povídka je rychlá pusa…
12 J. Zbořil, Nejlepší české povídky napsali Šindelka či Bellová. Čtenář z nich jde do kolen, „Seznam Zprávy”, online: https://www.seznamzpravy.cz/clanek/kultura-na-solar-povidky-jan-nemec-294729 [dostęp: 30.04.2026].
13 S. Fischerová, Teodycea [w:] tejże, Cud, tłum. A. Tarnawska, Wrocław: Wydawnictwo Atut, 2008, s. 42.
14 P. Mandys, Wstęp. Noir? W Pradze?, tłum. D. Dobrew [w:] Praga Noir, red. P. Mandys, tłum. D. Dobrew, A. Radwan-Żbikowska, Warszawa: Wydawnictwo Claroscuro, 2019, s. 14.
15 A.S. Jagodziński, Poza czeskim kanonem [w:] Opowieści niesamowite z języka czeskiego, tłum. praca zbiorowa, Warszawa: Państwowy Instytut Wydawniczy, 2024, s. 5.
16 J. Goszczyńska, Mroczne oblicze czeskiej literatury, Warszawa: Wydawnictwo Elipsa, 2021, s. 7.
