Współczesna kultura coraz rzadziej daje się zamknąć w granicach jednego języka, jednego kraju, jednej tradycji. Literatura – jak zawsze czuła na zmiany społeczne – reaguje na ten ruch wyjątkowo szybko. Żyjemy w epoce nieustannego przemieszczania się: ludzi, idei, języków i narracji. Granice, które jeszcze niedawno wydawały się trwałe, dziś są płynne, a tożsamość coraz częściej przypomina mozaikę niż monolit. Nie jest to zjawisko zupełnie nowe. Kultury od zawsze przenikały się i krzyżowały, jednak skala i tempo tych procesów w ostatnich dekadach wyraźnie przyspieszyły. Migracje, globalizacja, zmiany polityczne i ekonomiczne sprawiły, że wiele osób – w tym pisarzy – przestało definiować się jednoznacznie jako „stąd” albo „stamtąd”.
W tej nowej rzeczywistości literatura znajduje się w ciągłym ruchu, a pisarz coraz częściej bywa podróżnikiem, nomadą, kimś „pomiędzy”. Współczesna literatura coraz częściej wychodzi poza granice jednego kraju czy języka. W opowieściach splatają się wątki wędrówki, wykorzenienia i poszukiwania własnego miejsca, pamięć historyczna i spotkania różnych kultur. To narracje, które rodzą się na styku światów i pokazują, jak płynna i wielowymiarowa potrafi być tożsamość człowieka. Niemcy od dawna są krajem imigracji. Wieloetniczność i kulturowa różnorodność stały się tam codziennością – także w literaturze. Już od lat 70. XX wieku, wraz z kolejnymi falami migracji, do języka niemieckiego zaczęły napływać nowe głosy. Według Irmgard Ackermann mieliśmy wówczas do czynienia z nowym etapem imigracji do języka niemieckiego, który jest konsekwencją wydarzeń politycznych, przede wszystkim nasilającego się ruchu migracyjnego w Europie1. Twórczość autorów z migracyjnym życiorysem – niejednorodna, hybrydowa, wymykająca się prostym klasyfikacjom – stała się jednym z ważniejszych nurtów współczesnej literatury niemieckojęzycznej. Można zaryzykować tezę, że oblicze niemieckojęzycznej literatury XX i XXI wieku w dużej mierze kształtują autorzy, których biografie naznaczone są tym właśnie przeżyciem. Twórczość autorów i autorek określanych mianem pisarzy z „doświadczeniem migracyjnym” nie jest już literackim marginesem ani chwilową modą, lecz ważnym nurtem współczesnej refleksji nad tożsamością, pamięcią i przynależnością. W ciągu czterech dekad twórczość ta znalazła się w centrum uwagi nie tylko wydawców i czytelników, lecz także krytyków oraz badaczy literatury. Stała się przedmiotem żywej debaty, analiz i sporów interpretacyjnych, a rynek wydawniczy szybko dostrzegł jej potencjał – zarówno artystyczny, jak i komercyjny. Postać migranta – a wraz z nią doświadczenie egzystencji „pomiędzy” kulturami i społeczeństwami – od lat znajduje się w centrum zainteresowania niemieckojęzycznej literatury współczesnej. To właśnie owo trwanie w zawieszeniu, w przestrzeni rozpiętej między ojczyzną a nowym miejscem życia, między językiem odziedziczonym a przyswojonym, stało się jednym z najbardziej wyrazistych tematów prozy ostatnich dekad. Powstają utwory o zróżnicowanym poziomie artystycznym, które spotykają się z odmiennymi ocenami krytyków literackich – od entuzjastycznych analiz po bardziej powściągliwe sądy. Niezależnie jednak od akademickich sporów i klasyfikacji estetycznych teksty te cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem czytelników. Być może dlatego, że opowiadają o doświadczeniu coraz powszechniejszym, bliskim także polskiej wrażliwości – o przekraczaniu granic, budowaniu tożsamości w ruchu, o życiu na styku światów. Nie wszyscy autorzy odnoszą się jednak do tej etykiety z entuzjazmem. Część pisarzy obawia się zaszufladkowania i z rezerwą podchodzi do określenia własnej twórczości mianem „literatury migracyjnej”. Nie chcą oni identyfikować się z kategorią, którą postrzegają jako zbyt wąską, upraszczającą, a niekiedy wręcz stygmatyzującą – i trudno odmówić im racji. W ich przekonaniu literatura powinna bronić się sama, bez dodatkowych przymiotników zawężających pole interpretacji.
Wśród pisarzy z doświadczeniem migracji szczególne miejsce zajmują twórcy o polskich korzeniach. Przez swoją obecność podważają oni dawne, monokulturowe wyobrażenie literatury niemieckojęzycznej i pokazują ją jako przestrzeń spotkania, dialogu i napięcia między różnymi doświadczeniami. Warto zresztą pamiętać, że także polska kultura od samego początku kształtowała się pod wpływem „obcych” impulsów. Joseph Conrad, Stanisław Przybyszewski, Tadeusz Rittner, Eva Hoffman, Jerzy Kosiński czy Witold Wirpsza to tylko niektóre nazwiska świadczące o tym, że polska literatura wyrastała z doświadczenia pogranicza i przekraczania granic językowych. Współcześni polsko-niemieccy pisarze wpisują się w tę tradycję – choć czynią to na nowych warunkach. Warto zaznaczyć, że niniejszy artykuł dotyczy wybranych pisarzy z doświadczeniem migracyjnym – w tekście tym traktuję ich twórczość jako studia przypadku, a nie wyczerpujący przegląd całego zjawiska.
Radek Knapp (ur. 1964 w Warszawie), Artur Becker (ur. 1968 w Bartoszycach), Adam Soboczynski (ur. 1975 w Toruniu), Matthias Nawrat (ur. 1979 w Opolu), Alexandra Tobor (ur. 1981 w Tarnowskich Górach), Emilia Smechowski (ur. 1983 w Wejherowie) czy Sabrina Janesch (ur. 1985 w Gifhorn/RFN) czy to autorzy średniego i młodszego pokolenia, których twórczość można czytać jako literaturę transkulturową. W ich książkach powraca pytanie o tożsamość: osobistą, językową, kulturową. Bohaterowie tych opowieści żyją między „starą” a „nową” ojczyzną, między językiem dzieciństwa a językiem dorosłego życia, między pamięcią a teraźniejszością. Nie są to jednak proste historie o emigracji. Raczej opowieści o budowaniu siebie na nowo – często wbrew stereotypom i oczekiwaniom. Postaci tych książek mają tożsamości wielowarstwowe, zmienne, czasem sprzeczne. Są zakorzenione w dwóch światach naraz, a czasem w żadnym do końca. Właśnie dlatego polsko-niemiecka literatura migracyjna zajmuje pozycję szczególną: funkcjonuje jednocześnie „w” i „pomiędzy” dwiema literaturami. Chociaż wszyscy mają polskie pochodzenie, tworzą głównie po niemiecku i są częścią niemieckojęzycznej sceny literackiej.
Wielu z tych autorów wybrało język niemiecki jako narzędzie swojej twórczości w pełni świadomie2. Być może była to chęć wejścia w szerszy, europejski obieg kultury; być może potrzeba dystansu wobec języka dzieciństwa. Tak czy inaczej – ich książki stały się ważnym elementem niemieckojęzycznego rynku literackiego i zostały dostrzeżone zarówno przez krytykę, jak i czytelników. Peter Oliver Loew pisał kiedyś o „niewidzialnych Polakach” w Niemczech3. Ich obecność – paradoksalnie – wydaje się tak oczywista, że przestaje być zauważana. Tymczasem właśnie ci „niewidzialni” autorzy w znaczący sposób współtworzą dzisiejszy (niemieckojęzyczny) krajobraz literacki. Wielu z nich osiągnęło sukces, zdobyło nagrody, zyskało stałe miejsce w obiegu kultury. P. O. Loew podkreśla:
Nie można sobie wyobrazić Niemiec bez Polaków, od stuleci stanowią oni część społeczeństwa niemieckiego. Bliskie sąsiedztwo Polaków i Niemców doprowadziło do tego, że ich obecność […] już od dawna jest całkowicie oczywista4.
„Niewidzialni” Polacy wzbogacają niemieckojęzyczny krajobraz kulturalny, „idealnie wtopili się w niemieckie środowiska artystyczne”5. Co więcej, polsko-niemieccy pisarze z tak zwanym „doświadczeniem migracyjnym” stali się bardzo „widzialni” na niemieckojęzycznym rynku literackim. Choć tworzą po niemiecku, ich codzienne życie rozgrywa się w różnych zakątkach niemieckojęzycznej Europy – przede wszystkim w Republice Federalnej Niemiec (Becker, Janesch, Soboczynski, Nawrat, Smechowski, Tobor), a także w Austrii (Knapp).
Artur Becker, Radek Knapp Adam Soboczynski, Matthias Nawrat, Alexandra Tobor, Emilia Smechowski, Sabrina Janesch – każdy z nich w innym momencie życia, jedni jako dzieci, inni już jako dorośli – przekroczyli symboliczną i realną granicę między Wschodem a Zachodem. Opuścili Polskę, swoją pierwszą ojczyznę, by zacząć od nowa w Niemczech lub Austrii. Migracja nie była dla nich jedynie zmianą adresu czy języka codziennych rozmów. Oznaczała wejście w obcy świat i konieczność ponownego zdefiniowania siebie – swojego miejsca, głosu i przynależności. To doświadczenie wędrówki, wykorzenienia i ponownego zakorzeniania się wyraźnie odciska się w ich twórczości. Bohaterowie ich książek także są w drodze: przekraczają granice państw, języków i mentalności, uczą się życia „pomiędzy” – dawnym i nowym domem, pamięcią a teraźniejszością. Literatura staje się tu przestrzenią negocjowania tożsamości, zapisem życia rozpiętego między tym, co odziedziczone, a tym, co wybrane. W twórczości pisarzy funkcjonujących między Polską a Niemcami raz po raz powracają motywy wędrówki, powrotów do miejsc pochodzenia oraz nieustannego negocjowania własnej tożsamości. Literatura ta bywa czytana przede wszystkim przez pryzmat biografii autora – jego korzeni, doświadczeń migracyjnych i osobistej historii. Krytycy chętnie tropią w tych utworach ślady autobiografii, akcentując wschodnioeuropejskie, najczęściej polskie, bądź „pograniczne” pochodzenie twórców, jak w przypadku Sabriny Janesch. Opowieści o drodze z Polski do Niemiec – i o powrotach – zestawiane są z życiorysami autorów, a fikcja literacka często zyskuje rangę osobistego świadectwa6. Jako migranci w Niemczech mierzą się z poczuciem odmienności, wykorzenienia oraz z napięciami wynikającymi z różnic kulturowych. To doświadczenie „inności” – niekiedy bolesne, niekiedy twórczo inspirujące – znajduje bezpośrednie odbicie w ich prozie. Pisarze i pisarki występują zarazem jako uczestnicy i obserwatorzy dwóch kultur, co nadaje ich tekstom szczególną perspektywę: zdystansowaną, a jednocześnie głęboko osobistą. Radek Knapp (Franio, 1994; Herrn Kukas Empfehlungen, 1999), Artur Becker (Der Dadajsee, 1997; Kino Muza, 2003; Die Zeit der Stinte, 2006; Das Herz von Chopin, 2006; Wodka und Messer. Lied vom Ertrinken, 2008; Kosmopolen. Auf der Suche nach einem europäischen Zuhause, 2016), Adam Soboczynski (Polski Tango. Eine Reise durch Deutschland und Polen, 2006; Traumland. Der Westen, der Osten und ich, 2023 ), Matthias Nawrat (Die vielen Tode unseres Opas Jurek, 2015; Der traurige Gast, 2019; Reise nach Maine, 2021), Emilia Smechowski (Wir Strebermigranten, 2017; Rückkehr nach Polen, 2019), Sabrina Janesch (Katzenberge, 2010; Ambra, 2012), Alexandra Tobor (Sitzen vier Polen im Auto. Teutonische Abenteuer, 2012; Minigolf Paradiso, 2016) sięgają po temat obcości, doświadczenia migracji i wyzwań związanych z adaptacją w nowych kontekstach kulturowych. Są to twórcy literaccy, których językiem ojczystym i kulturowym pochodzeniem nie jest język niemiecki7, którzy jednak poprzez swoje dzieła wnoszą istotny wkład do literatury niemieckojęzycznej. Artur Becker, Adam Soboczynski, Matthias Nawrat, Radek Knapp, Sabrina Janesch, Alexandra Tobor oraz Emilia Smechowski wybrali język niemiecki jako jedyne medium swojej literackiej wypowiedzi. Wszystkim im udało się nie tylko zaistnieć, lecz także wyraźnie zaznaczyć swoją obecność w świecie literatury niemieckojęzycznej – zdobyć uwagę czytelników i uznanie krytyków. Dziś są już autorami o ustalonej renomie, rozpoznawalnymi nazwiskami na literackiej mapie Niemiec, Austrii i Szwajcarii. O ich sukcesie świadczy zarówno wierne grono odbiorców, jak i nagrody oraz prestiżowe wyróżnienia, które potwierdzają, że ich twórczość stała się integralną częścią niemieckojęzycznej sceny literackiej8.
Spora część czytelników i krytyków niemal automatycznie przypisuje pisarzom z tak zwanym doświadczeniem migracyjnym określoną rolę: oczekuje się od nich, by wciąż na nowo opowiadali o migracji, wykorzenieniu i własnej biografii. Tymczasem wielu twórców – jak Matthias Nawrat, Alexandra Tobor, Emilia Smechowski, Adam Soboczynski czy Radek Knapp – od wczesnych lat życia funkcjonuje w niemieckojęzycznym kręgu kulturowym, dorastało z językiem niemieckim jako codziennym narzędziem myślenia i opisu świata. Inni, jak Sabrina Janesch, przyszli na świat już w Niemczech. Trudno więc odmówić im pełnego prawa do bycia postrzeganymi po prostu jako twórcy kultury niemieckojęzycznej, a nie wyłącznie jako „autorzy od migracji”. Różni pisarze reagują na oczekiwania swoich czytelników na odmienne sposoby. Niektórzy przyjmują stereotypowe postrzeganie swojej twórczości, zręcznie je wykorzystując i czyniąc z niego świadomą „strategię autostylizacji” (Radek Knapp, Artur Becker). Inni natomiast zdecydowanie odrzucają łatwe etykiety, takie jak „pisarz migracyjny” czy – w praktyce – „pisarz nieniemiecki”, sprzeciwiając się ograniczonej i jednoznacznej recepcji swoich dzieł (Matthias Nawrat, Adam Soboczynski, Sabrina Janesch).
Dla Artura Beckera powrót do miejsca urodzenia stał się niemal literackim podpisem. Pisarz urodził się w Bartoszycach (dawniej Bartenstein), na Warmii, w północnej części dzisiejszej Polski – na obszarze należącym niegdyś do historycznych Prus Wschodnich. To właśnie ta ziemia, naznaczona wielowarstwową historią i przenikaniem się narodów, języków oraz tradycji, stanowi jeden z najważniejszych punktów odniesienia w jego twórczości. Region Warmii i Mazur jest przestrzenią szczególną – miejscem styku, a zarazem napięcia między różnymi dziedzictwami kulturowymi. Becker powraca do niego w swoich utworach z konsekwencją i literacką pasją, czyniąc z rodzinnych stron nie tylko tło wydarzeń, lecz także pełnoprawnego bohatera opowieści. To krajobraz pamięci, pogranicza i niejednoznacznej tożsamości. Becker często pisze z perspektywy swojego pochodzenia – wyraźnie zabarwionego polskością. Ten kulturowy pierwiastek nie pozostaje jedynie tłem ich prozy, lecz w wywiadach bywa podkreślany i przekształcany w świadomy element własnej artystycznej autoprezentacji. Akcja niemal wszystkich powieści Artura Beckera toczy się w określonych przestrzeniach geograficznych i kulturowych – przede wszystkim w Niemczech, dokąd migrują jego bohaterowie z Polski, oraz na Warmii i Mazurach, regionie ich dzieciństwa i młodości, do którego nieustannie tęsknią. W obcym kraju poszukują szczęścia, a równocześnie odkrywają swoją głęboką, „mazursko-warmińską” tożsamość, próbując odzyskać utracony świat młodzieńczych lat – próba ta jednak zawsze okazuje się daremna.
W przeciwieństwie do tych twórców, którzy od początku czynią z doświadczenia migracji oś swojej literatury, są i tacy, którzy do własnej „historii przemieszczania się” dochodzą dopiero po latach. Przykładem może być Matthias Nawrat – autor, który temat migracji podjął stosunkowo późno, dopiero po publikacji kilku książek. Jakby potrzebował czasu, dystansu i pisarskiej dojrzałości, by odważyć się spojrzeć wstecz i uczynić z osobistego doświadczenia tworzywo literackie. W jego przypadku widać wyraźnie, że motyw migracyjny nie był punktem wyjścia, lecz raczej powracającym echem – tematem, który musiał „dojrzeć”, zanim został nazwany i w pełni świadomie wpisany w narrację. To interesujący przykład, jak biografia nie zawsze od razu staje się literaturą – czasem potrzebuje lat, by wybrzmieć w odpowiedniej tonacji. Są też tacy, którzy sięgnęli po temat migracji jedynie przelotnie. Adam Soboczynski poświęcił mu tylko dwa swoje teksty (Polski Tango. Eine Reise durch Deutschland und Polen, i Traumland. Der Westen, der Osten und ich), Sabrina Janesch – również dwa (Katzenberge, Ambra), po czym świadomie odsunęli ten wątek na bok, nie chcąc zamykać swojej twórczości w wąskim kręgu relacji polsko-niemieckich
Pisarze i pisarki o migracyjnym tle, tworzący w języku niemieckim, kierują swoje słowo do szerokiego kręgu odbiorców niemieckojęzycznych. Jedną z ról, jakie mogą oni przyjmować, jest rola (transkulturowego) mediatora – pośrednika między dwiema „rzeczywistościami”: krajem pochodzenia a krajem osiedlenia. W takiej perspektywie literatura zyskuje szczególny wymiar jako przestrzeń dialogu kultur, miejsce spotkania odmiennych tradycji, języków i wrażliwości. Twórcy literaccy często pełnią rolę kulturalnych mediatorów, budując mosty porozumienia ponad granicami i różnicami. Ich literatura objaśnia, tłumaczy i odsłania złożone kody kulturowe – robi to z wyczuciem i świadomą intencją. To właśnie tutaj wyraźnie ujawnia się jej funkcja pośrednicząca – funkcja, którą już Johann Wolfgang von Goethe dostrzegał i akcentował w swojej koncepcji „literatury światowej”. W jego ujęciu literatura przekracza granice państw i języków, stając się wspólnym polem wymiany myśli oraz doświadczeń. Twórczość autorów o migracyjnym tle szczególnie intensywnie realizuje tę ideę: łączy to, co lokalne, z tym, co uniwersalne, i pozwala czytelnikowi uczestniczyć w dialogu między kulturami, który nie znosi różnic, lecz czyni z nich wartość. Artur Becker, Radek Knapp, Matthias Nawrat czy Emilia Smechowski nie ukrywają swoich korzeni, w sposób świadomy afirmują swoje kulturowe „inne ja”, traktują je jako atut i wielokrotnie podkreślają tę tożsamość w rozmowach i wywiadach, ukazując, że świadomość pochodzenia może stać się źródłem literackiej siły, widzą siebie jako pomost między kulturami, co stanowi fundament ich literackiej i artystycznej aktywności. Nie postrzegają odmienności jako przeszkody, lecz raczej jako szansę – okazję do twórczego dialogu i wzbogacenia własnej perspektywy.
W centrum narracji znajdują się często historie rodzin, które w latach 80. opuściły Polskę, by rozpocząć życie w Niemczech czy – w przypadku Radka Knappa – w Austrii. Są to opowieści o migracji, o relacjach polsko-niemieckich czy polsko-austriackich, o poszukiwaniu własnej tożsamości i odkrywaniu jej na nowo. Autorzy badają, jak „stara” ojczyzna i „nowe” środowisko współkształtują tak zwaną transkulturową tożsamość bohaterów. Równocześnie te historie pozostają głęboko zakorzenione w polskiej rzeczywistości: opowiadają o Polakach, ich zwyczajach, mentalności i kulturze, a także o historii kraju, która wciąż odbija się w życiu emigrantów. To literackie świadectwa spotkania dwóch światów, w których osobiste doświadczenia łączą się z pamięcią zbiorową, a indywidualna tożsamość splata z tożsamością narodową9. Postaci literackie analizowane w tekstach Beckera, Soboczynskiego, Nawrata, Smechowski, Janesch i Tobor noszą wyraźne polskie korzenie, a ich losy osadzone są w przestrzeniach historycznych sięgających od dziejów Polski po złożone relacje niemiecko-polskie i niemieckie. Topografie literackie, jakie odkrywamy w ich utworach, rozpościerają się od Warmii i Mazur, przez Śląsk, dawną Galicję i Gdańsk, aż po Bremę i Berlin czy Wiedeń. Te starannie wybrane miejsca stają się areną spotkania kultur, języków i tradycji, które w sposób naturalny przenikają się nawzajem. Bohaterowie tych opowieści to postaci migracyjne o hybrydycznych tożsamościach. Ich złożoność wynika nie tylko z doświadczeń współczesnych migracji, lecz także z historii regionów, z których pochodzą – miejsc, gdzie hybrydyczność i transkulturowość kształtowały się przez wieki i na trwałe wpisały się w tkankę lokalnych społeczności. Takie korzenie znajdujemy u bohaterów Artura Beckera w regionie Warmii i Mazur, u Sabriny Janesch w Gdańsku i na Śląsku, u Adama Soboczynskiego na Mazurach czy Radka Knappa w Wiedniu. Ich losy są świadectwem tego, jak historia, geografia i kultura splatają się w literaturze, tworząc mozaikę tożsamości przekraczających narodowe granice. Fabuły utworów osadzone są w przestrzeniach nacechowanych kulturowo, w których znaczenia i obrazy, wytworzone przez zbiorową świadomość mieszkańców i przybyszów, nadają miejscom wyjątkową symbolikę: w powieściach Die vielen Tode unseres Opas Jurek/Wszystkie śmierci dziadka Jurka Nawrata i Katzenberge Janesch – tak zwane Ziemie Odzyskane: Dolny Śląsk, Opole, Wzgórza Trzebnickie; a także byłe Kresy Wschodnie w Katzenberge Sabriny Janesch, Opole, Niemcy w Sitzen vier Polen im Auto:Teutonische Abenteuer Alexandry Tobor. Warto także zaznaczyć, że w powieściach Die vielen Tode unseres Opas Jurek/Wszystkie śmierci dziadka Jurka Nawrata, Katzenberge oraz Ambra Sabriny Janesch, Sitzen vier Polen im Auto: Teutonische Abenteuer Alexandry Tobor, a także My, superimigranci/Wir Strebermigranten i Die Rückkehr nach Polen Emilii Smechowski kluczową, „tożsamościowotwórczą” rolę odgrywają więzi rodzinne i relacje międzypokoleniowe. Podróż bohaterów – często inicjowana przez powrót do miejsc dzieciństwa rodziców i dziadków lub przez rekonstruowanie ich losów – zyskuje szczególną głębię: narratorskie „trzecie pokolenie”, wnuki, uwikłane jest w historię swoich przodków, a właśnie ona staje się impulsem do poszukiwania własnej tożsamości. W tych narracjach droga nie jest jedynie przemieszczeniem się w przestrzeni; staje się procesem odsłaniania rodzinnego archiwum pamięci. Pokolenie dziadków okazuje się decydujące w kształtowaniu mentalnej mapy bohaterów – to ono przechowuje doświadczenie wojny, przesiedleń, migracji czy powojennej odbudowy. Ich opowieści, nierzadko fragmentaryczne, naznaczone traumą lub milczeniem, wyznaczają granice wyobraźni młodszych generacji. Pamięć i wspomnienia starszych pozwalają na symboliczne „przejście” przez przestrzeń i czas, nadając podróży wymiar zarazem osobisty i zbiorowy: jednostkowa biografia splata się z historią wspólnoty. Historia rodzinna funkcjonuje tu nie tylko w wymiarze indywidualnym. Zostaje osadzona w kontekście dziejów Polski i Europy XX wieku, wpisując osobiste narracje w ramy polsko-niemieckich relacji międzykulturowych, które wykraczają daleko poza prywatny wymiar doświadczenia. W tle pojawiają się przesunięcia granic, doświadczenie życia „pomiędzy” językami, konieczność negocjowania przynależności narodowej i kulturowej. Literatura ta pokazuje, że tożsamość nie jest dana raz na zawsze, lecz kształtuje się w dialogu z przeszłością – często trudną, niejednoznaczną, obciążoną winą i poczuciem straty. Wspólne dla twórczości Matthiasa Nawrata, Sabriny Janesch i Alexandry Tobor jest również to, że ich bohaterowie dorastają już w rzeczywistości Europy lat 80. XX wieku, w której fizyczne granice powoli ulegają zatarciu, lecz granice pamięci i narracji wciąż pozostają żywe. Ich „wędrowanie” ma zatem charakter podwójny: jest powrotem do źródeł oraz próbą przekroczenia odziedziczonych schematów myślenia. W tym sensie relacje międzypokoleniowe nie są jedynie tłem fabularnym, lecz stanowią zasadniczy motor narracji – to dzięki nim możliwe staje się przepracowanie przeszłości i wypracowanie własnego, hybrydycznego modelu tożsamości.
Kończąc prezentację twórczości polskich autorów i autorek tworzących w języku niemieckim, warto zatrzymać się przy jeszcze jednym określeniu, które często pojawia się w kontekście ich literackiej aktywności. Jak już wspomiano, Adam Soboczynski, Matthias Nawrat, Emilia Smechowski i Alexandra Tobor zaliczają się do pokolenia, które w dzieciństwie – decyzją rodziców – znalazło się w niemieckojęzycznej rzeczywistości, nieświadome decyzji, które ktoś inny za nie podjął. Gdy dorastają, stają wobec wszystkich konsekwencji tej decyzji – zarówno tych bolesnych, jak i przynoszących nieoczekiwane korzyści – i muszą je przyjąć jako swoje własne doświadczenie. Wyjechali z Polski i dorastali w kulturze niemieckojęzycznej, co silnie wpływa na ich twórczość. To przedstawiciele tak zwanej drugiej generacji migrantów, wychowani pomiędzy dwiema kulturami, lecz dojrzewający przede wszystkim w realiach Republiki Federalnej. W zachodnioeuropejskiej refleksji literaturoznawczej twórców tych określa się mianem autorów „postmigracyjnych” i włącza do grona, które Alice Bota trafnie określiła mianem „nowych Niemców” – ludzi, którzy nie porzucili swoich korzeni, lecz wpisali je w nową, wielokulturową tożsamość współczesnych Niemiec10. Nie są to emigranci w klasycznym sensie – nie oni sami podejmowali decyzję o wyjeździe. Wraz z rodzinami przybyli do Niemiec jako dzieci, często w poszukiwaniu stabilizacji i lepszych perspektyw życiowych. Ich doświadczenie migracyjne nie ma zatem charakteru świadomego wyboru dorosłego człowieka, lecz jest doświadczeniem formacyjnym, wpisanym w proces dorastania. To właśnie w Niemczech przebiegała ich zasadnicza socjalizacja: w ramach niemieckiego systemu edukacji, w obrębie tamtejszych instytucji społecznych oraz w kręgu kultury niemieckojęzycznej. Tam kształtowała się ich wrażliwość, język literacki i horyzont odniesień kulturowych. Można ich zaliczyć do pokolenia twórców transnarodowych – pisarzy, którzy świadomie wpisują swoją twórczość w nurt transkulturowego definiowania tożsamości. Określenie „transnarodowy” nie jest tu jedynie etykietą geograficzną; odsyła raczej do złożonych procesów społecznych i kulturowych współczesności. Dla tego pokolenia kluczowym punktem odniesienia pozostaje zakorzenienie w kulturze europejskiej. To właśnie ona stanowi przestrzeń identyfikacji, dialogu i twórczego napięcia, w której kształtuje się ich literacka wrażliwość oraz sposób opowiadania o świecie przekraczającym granice państw i języków. Ich twórczość nie poddaje się łatwym klasyfikacjom ani etykietom. Próby zamknięcia tej prozy w wygodnej, choć upraszczającej „szufladzie literatury migracyjnej” okazują się chybione.
Polsko-niemieccy pisarze zdają się wędrować nie tylko w obrębie swoich opowieści, lecz także w codziennym życiu, przeskakując z jednego języka i kultury do drugiej. W tym ruchu rodzi się fascynująca „trzecia przestrzeń” („third space” Homi Bhabhy) – punkt przecięcia różnych porządków i systemów, w którym splatają się konteksty kulturowe i osobiste. To właśnie dzięki temu ich teksty odświeżają polsko-niemiecki dialog literacki, oferując – przynajmniej potencjalnie – nową jakość w rozmowie międzykulturowej. Język niemiecki, niegdyś powszechny w Europie Środkowo-Wschodniej, może w ten sposób odzyskać swoje historyczne znaczenie, wykraczając poza granice państw niemieckojęzycznych. A „niewidzialni” Polacy, choć dotąd często pomijani, w tym procesie zyskują wreszcie realną obecność. Współczesna niemieckojęzyczna literatura pisarzy o polskich korzeniach nie domaga się już legitymacji ani przynależności. Nie pyta, czy jest „wystarczająco polska” ani „dość niemiecka”. Jest literaturą wyboru, a nie konieczności; literaturą ruchu, a nie wykorzenienia. Dla polskiego czytelnika spotkanie z utworami Beckera, Soboczynskiego, Knappa, Nawrata, Janesch, Smechowski czy Tobor to nie tylko lektura o migracji, lecz także ćwiczenie z patrzenia na własną kulturę z dystansu, który nie rani, ale uwrażliwia. Być może właśnie tam – między językami – rodzi się dziś najciekawsza opowieść o Europie.
Literatura
Ackermann I., Die Osterweiterung in der deutschsprachigen „Migrantenliteratur“ vor und nach der Wende, w: Eine Sprache – viele Horizonte… Die Osterweiterung der deutschsprachigen Literatur. Porträts einer neuen europäischen Generation, red. Michaela Bürger-Koftis, Wien: Praesens Verlag, 2008, s.13–22.
Balzer V., Zwischen den Welten, w: Die Welt, 22.11. 2008, nr 275, s. 2.
Hillgruber K., Vom verlorenen Spiegelbild. Die drei Chamisso-Preisträger Artur Becker, Tzveta Sofronieva und Maria Cecilia Barbetta über ihre slawisch-südamerikanischen Gefühle und die deutsche Grammatik, w: Frankfurter Rundschau, 5.03.2009, nr 54, s. 34–35.
Kittel S., Alles ist möglich, wenn Großvater es sagt. Sabrina Janesch vermischt in ihrem Debüt „Katzenberge“ kunstvoll abergläubische Fabel mit einer Vertreibungsgeschichte, w: Die Welt, 17.07.2010, nr. 164, s.28.
Knapp R., „Wien und Warschau sind für mich zu einer Stadt zusammengeschmolzen“. Radek Knapp im Gespräch mit Christa Stippinger, w: Jeder ist anderswo ein Fremder. Interkulturelle Reihe des Vereins Exil im Amerlinghaus, red. Ch. Stippinger, t. 1., Wien 1996, s. 145–148.
Loew P.O., My niewidzialni. Historia Polaków w Niemczech, tłum. J. Górny, Warszawa: Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego 2017.
Reichwein M., Diesseits und jenseits des Skandals. Literaturvermittlung als zunehmende Inszenierung von Paratexten, w: Literatur als Skandal. Fälle – Funktionen – Folgen, red. Johann Holzner, Stefan Neuhaus, Göttingen: Wallstein Verlag, 2007.
Topçu Ö., Bota A., Pham K., Wir neuen Deutschen. Wer wir sind, was wir wollen, Reinbek bei Hamburg: Rowohlt Verlag, 2012.
1 Zob. I. Ackermann, Die Osterweiterung in der deutschsprachigen „Migrantenliteratur” vor und nach der Wende [w:] Eine Sprache – viele Horizonte… Die Osterweiterung der deutschsprachigen Literatur. Porträts einer neuen europäischen Generation, red. M. Bürger-Koftis, Wien: Praesens Verlag, 2008, s. 13–22.
2 W przypadku Artura Beckera decyzja o pisaniu w języku niemieckim była podyktowana chęcią dotarcia do niemieckiej publiczności. (Zob. między innymi V. Balzer, Zwischen den Welten „Die Welt” 2008, nr 275, s. 2; K. Hillgruber, Vom verlorenen Spiegelbild. Die drei Chamisso-Preisträger Artur Becker, Tzveta Sofronieva und Maria Cecilia Barbetta über ihre slawisch-südamerikanischen Gefühle und die deutsche Grammatik, „Frankfurter Rundschau” 2009, nr 54, s. 34). Podobnie jak Artur Becker, również Radek Knapp uważa niemiecki za swój „język roboczy” (zob. R. Knapp, „Wien und Warschau sind für mich zu einer Stadt zusammengeschmolzen”. Radek Knapp im Gespräch mit Christa Stippinger [w:] Jeder ist anderswo ein Fremder. Interkulturelle Reihe des Vereins Exil im Amerlinghaus, red. Ch. Stippinger, t. 1, Wien: Amerlinghaus, 1996, s. 147). W przeciwieństwie do Artura Beckera Adam Soboczynski, Matthias Nawrat, Radek Knapp, Alexandra Tobor, Emilia Smechowski z racji biografii dorastali w niemieckojęzycznym obszarze kulturowym. Ich socjalizacja i szkolna edukacja odbywały się więc właściwie już w nowym kraju, w ramach niemieckiego lub austriackiego (Knapp) – niemieckojęzycznego kręgu kulturowego. Sabrina Janesch – urodziła się w Niemczech jako córka Niemca i Polki. Dlatego też w ich przypadku wybór języka wydaje się czymś raczej naturalnym i oczywistym.
3 Zob. P.O. Loew, My niewidzialni. Historia Polaków w Niemczech, tłum. J. Górny, Warszawa: Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego, 2017, s. 9.
4 Tamże, s. 10.
5 Tamże, s. 252.
6 Co ciekawe, autor jest dziś często postrzegany jako marka, a „obcość” lub „egzotyka” są częścią strategii budowania marki na rynku literackim oraz elementem wizerunku medialnego pisarza. Wszystko to wpływa z kolei na odbiór tekstu literackiego przez czytelników. Zob. M. Reichwein, Diesseits und jenseits des Skandals. Literaturvermittlung als zunehmende Inszenierung von Paratexten [w:] Literatur als Skandal. Fälle – Funktionen – Folgen, red. J. Holzner, S. Neuhaus, Göttingen: Wallstein Verlag, 2007.
7 Wyjątkiem w tym kontekście jest Sabrina Janesch, określona przez jednego z literackich krytyków mianem „Deutsch-Polin” („Niemka z polskimi korzeniami”). Zob. Sören Kittel, Alles ist möglich, wenn Großvater es sagt. Sabrina Janesch vermischt in ihrem Debüt „Katzenberge“ kunstvoll abergläubische Fabel mit einer Vertreibungsgeschichte, „Die Welt” 2010, nr 164, s. 28.
8 Artur Becker, Radek Knapp i Matthias Nawrat zostali uhonorowani między innymi nagrodą im. Adelberta von Chamisso: Knapp w 2001, Becker w 2009, a Nawrat w 2013 roku. Nagroda była przyznawana corocznie w latach 1985–2017. Honorowano nią niemieckojęzyczne dzieła autorów, którzy nie byli niemieckiego pochodzenia. Matthias Nawrat otrzymał ponadto między innymi Kelag‑Preis i Bayern 2‑Wortspiele‑Preis (2012–2014), Medal Alfreda Döblina (2016), Literacką Nagrodą Unii Europejskiej (2020), Fontane‑Literaturpreis (2023) oraz prestiżową Berliner Literaturpreis za całokształt twórczości (2026). Adam Soboczynski został wyróżniony między innymi nagrodą Axel-Springer-Preis (2005), Niemiecką Nagrodą Reporterów (Deutsch-Polnischer Journalistenpreis, 2005) oraz Förderpreis zum Ernst-Robert-Curtius-Preis (2013). Emilia Smechowski za swój esej o niewidocznych w Niemczech Polakach Ich bin wer, den du nicht siehst („Jestem tym, kogo nie widzisz”) została wyróżniona w 2016 roku Polsko-Niemiecką Nagrodą Dziennikarską im. Tadeusza Mazowieckiego (Journalistenpreis Deutsch-Polnischer Tadeusz-Mazowiecki-Journalistenpreis), Niemiecką Nagrodą Reporterów oraz Nagrodą Dziennikarską im. Konrada Dudena (Konrad-Duden-Journalistenpreis). Sabrina Janesch otrzymała nagrodę im. Mary Cassens (Mara-Cassens-Preis, 2010), nagrodę im. Anny Seghers (Anna-Seghers-Preis, 2011), nagrodę im. Annetty von Droste-Hülshoff (Annette-von-Droste-Hülshoff-Preis, 2017).
9 W tym kontekście na szczególną uwagę zasługują – obok powieści Artura Beckera i Sabrine Janesch – Gebrauchsanweisung für Polen (2005) Radka Knappa oraz Polski Tango. Eine Reise durch Deutschland und Polen (2006) Adama Soboczynskiego. Są to „książki o Polsce”. Z jednej strony mają one na celu rozbudzenie w niemieckojęzycznych czytelnikach chęci poznania Polski i jej specyfiki, a z drugiej łączą w sobie różne perspektywy – spojrzenie „z zewnątrz” i „od środka” – na polski obszar kulturowy.
10 Propozycję takiego ujęcia kwestii tożsamości wysunęła – wspólnie z dwiema innymi autorkami – Alice Bota, dziennikarka urodzona w 1979 roku w Krapkowicach jako Alicja Bota. Ta pochodząca z Polski reporterka, od lat obecna w niemieckiej debacie publicznej, wnosi do rozmowy o tożsamości perspektywę zakorzenioną zarówno w doświadczeniu Europy Środkowej, jak i w zachodnim dyskursie medialnym. Ö. Topçu, A. Bota, K. Pham, Wir neuen Deutschen. Wer wir sind, was wir wollen, Reinbek bei Hamburg: Rowohlt Verlag, 2012.
