„Osobiście nie jestem wielkim fanem weird fiction i chciałbym Grabińskiego czytać nie jako Polskiego Poego czy Lovecrafta ze Lwowa, ale jako samodzielnego pisarza o wielkiej wyobraźni, który lepiej niż autor kultowego Zewu Cthulhu rozpoznał kluczowe dla nowoczesności napięcia i którego dzieła z dzisiejszej perspektywy stanowią ciekawszą lekturę”. Recenzja Błoni tajemnicy.