Ruch emocjonalny musi być przekształcony w ruch intelektualny
W posłowiu do nowego wydania książki Kobiety i duch inności Agnieszka Graff rekonstruuje kontekst historyczny i intelektualny opublikowanej w 1996 roku książki Janion. Wpisuje ją w rodzący się w Polsce okresu transformacyjnego feminizm jako jeden z tekstów założycielskich dla krytyki feministycznej obok wydanej w tym samym roku monografii Grażyny Borkowskiej Cudzoziemki. Studia o polskiej prozie kobiecej czy także antologii Chcemy całego życia. Podczas pogrzebu badaczki romantyzmu w 2020 roku pokolenia jej uczennic i uczniów, w tym czołowe feministki i literaturoznawczynie, podpisały się pod hasłem „My z niej wszystkie”, oddając w ten sposób hołd i zaznaczając nie tyle intelektualne inspiracje, ile przynależność do pewnego sposobu uprawiania humanistyki, który wyniosły z seminariów prowadzonych przez profesor Janion. Obecność tej wybitnej intelektualistki i badaczki na pierwszych manifach w Polsce, jej wykłady na Kongresach Kobiet i paradach równości są częścią historii walki o prawa grup mniejszościowych w Polsce. Historią dobrze opisaną przez uczennice takie jak Agnieszka Graff. Z kolei Michał Paweł Markowski, krakowski badacz pozostający poza kręgiem Janion, tak wspominał ją po śmierci w tekście Artystka przemienienia:
Galernicy wrażliwości, Transgresje, Gorączka romantyczna, Odnawianie znaczeń, Kobiety i duch inności, Niesamowita Słowiańszczyzna… Do Europy tak, ale razem z naszymi umarłymi, Wampir… Zapadające głęboko w umysł tytuły książek Janion nabrały już samodzielnego znaczenia i unoszą się nad jej dziełem i osobą jak papierowa zasłona chroniąca przed lekturą. […] Janion się bardziej podziwiało, niż czytało, jej wpływ bardziej polegał na poddawaniu się potężnej osobowości niż dokładnym studiowaniu jej pism.
W poniższym tekście – chociaż niekoniecznie jako kronika przełomowych wydarzeń dla feminizmu okresu transformacji w kontekście potencjału emancypacyjnego krytyki feministycznej – interesuje mnie uważna lektura myśli zawarta w książce Kobiety i duch inności, która skupia się na refleksji na temat transgresji w kontekście twórczości literackiej. Chciałabym się zastanowić nad sposobem, w jaki pojęcie transgresji odnosi się do pojęcia emancypacji. Zamierzam w pewnym stopniu skomplikować proces transferu książki Janion do rodzącej się w tym czasie krytyki feministycznej i złożoność jej recepcji.
Twórczość kobieca a twórczość jako kobieta
W eseju Bogini Wolności (Dlaczego rewolucja jest kobietą?), stanowiącym odpowiedź na tytułowe pytanie, Maria Janion analizuje kulturowe reprezentacje kobiety jako Bogini wolności i rewolucji, mające swój początek w Wielkiej Rewolucji Francuskiej, i formułuje następujący wniosek:
Podstawowym dylematem wolności – jak zresztą wszelkiej twórczości – jest rozpasanie i powściąganie. Poszerzanie wolności nie może się odbyć bez przekraczania, za które nieraz przekraczający płaci najwyższą cenę. W symbolu Kobiety – Wolności i Rewolucji – ukrywają się wszystkie paradoksy twórczości (Kobiety i duch inności, s. 45).
W książce Janion nie ma wielu podobieństw do wydanej w tym samym roku (1996) monografii Grażyny Borkowskiej Cudzoziemki. Studia o polskiej prozie kobiecej. Badaczka pozytywizmu, analizując twórczość Narcyzy Żmichowskiej czy Marii Konopnickiej, próbuje znaleźć odpowiedź na zasadnicze pytanie: czy istnieje literatura kobieca, a nawet szerzej: kultura kobieca? Na podstawie różnych nurtów w ramach krytyki feministycznej wyróżnia podstawowe sposoby myślenia o literaturze (czy szerzej: kulturze), które dają się sprowadzić do trzech zasadniczych strategii:
Sztuka jako gra. To strategia wywodząca się z psychoanalitycznego (postfreudowskiego) podejścia, w którym dzieło sztuki i proces twórczy nie są niewinnymi aktami, lecz zostały nasycone erotycznym impulsem, seksualizacją aktu tworzenia i jego owoców, a także kulturowymi konstrukcjami płci. Koncepcja ta uwidacznia represyjny charakter kultury i problematyzuje podział na kategorie biologiczne i intelektualne. W rezultacie feministyczna teoria sztuki, sięgając po metaforę „gry”, próbuje relatywizować napięcia między biologicznym a hermeneutycznym wymiarem doświadczenia.
Kolejną strategią jest koncepcja sztuki jako reinterpretacji rzeczywistości zastanej. Ujęcie to zakłada, że kultura w swojej dominującej, patriarchalnej postaci faworyzuje ekspresję męską, marginalizując głos kobiet i skazując je na milczenie lub jedynie częściową, niepełną artykulację własnej podmiotowości. W tak rozumianym kontekście twórczość kobiet nabiera charakteru interwencji, staje się próbą przełamywania barier i stereotypów wpisanych w struktury władzy oraz mechanizmy kulturowe. Kluczową rolę odgrywa tutaj podwójny proces szyfrowania i deszyfrowania sensów, w którym uczestniczą zarówno twórczynie, jak i odbiorczynie, współtworząc przestrzeń oporu wobec dominującego dyskursu. Tego rodzaju sposób myślenia pozwala na krytyczną lekturę kanonu.
Po trzecie – w ramach kolejnej strategii, czyli traktowania sztuki jako przestrzeni kontaktu – drugie pokolenie feministek podkreśla znaczenie nie jedynie samej treści, ale także formy jako nośnika feministycznych wartości. Twórczość staje się tu formą autowyrazu i równocześnie budowania wspólnoty, redefiniując relacje między tym, co prywatne, a tym, co publiczne, oraz tworząc przestrzeń kobiecej solidarności i porozumienia. W nurcie ujmującym sztukę jako akt podmiotowy akcent przesuwa się z analizy samego tekstu na relację pomiędzy twórcą a dziełem – tekst nie jest tu zamkniętym, autonomicznym bytem, lecz polem aktywności podmiotu, który konstytuuje sens poprzez doświadczenie i ekspresję. Koncepcja ta wyrasta z ekspresywnej teorii kultury, hermeneutyki oraz późnych prac Rolanda Barthes’a, który postulował nową teorię tekstu, uwzględniającą podmiot mówiący jako centralną instancję. W jego ujęciu tekst to pajęczyna (hyphos), akt pisania przypomina zaś tkanie znaczeń. Feministki podchwyciły tę metaforę, tworząc koncepcję arachnologii – odwołującą się do mitu o Arachne jako symbolu kobiecej twórczości, w której każda forma ekspresji staje się równocześnie formą odsłonięcia siebie. W tej perspektywie kobiety piszące nie potrafią oddzielić się od tekstu, tkwią w jego strukturze, niezdolne do dystansu, ukrycia czy rozdzielenia ciała i znaczenia. Metafora pajęczyny przybliża więc rozumienie aktu twórczego jako praktyki głęboko zakorzenionej w cielesności i doświadczeniu egzystencjalnym.
Maria Janion proponuje odmienne rozumienie natury twórczości, w tym także twórczości literackiej – przez analizę symbolu Kobiety Rewolucji. Według niej twórczość pozostaje analogiczna do wolności. Stąd Kobieta jak symbol wolności jest jednocześnie symbolem twórczości i ułatwia myślenie o zakorzenionej w niej sprzeczności czy podwójności. Figura ta, obecna w nieskończonych przedstawieniach nowoczesności, osadzona w tradycji zapoczątkowanej przez rewolucję francuską, rozpoczyna swoje fantazmatyczne życie właśnie od sprzeczności: kobieta zostaje wyniesiona do rangi najwyższego symbolu wyzwolenia, choć mimo to nie uzyskuje realnych praw politycznych.
Janion sięga głębiej, odwołując się do teorii symbolu i dekonstrukcji wymiany znaczeń alegorycznych, symbolicznych oraz realnych „stale dokonujących się, tworzących obieg życia fantazmatycznego „«Kobiety jako wolności»” (Kobiety i duch inności, s. 13). Badaczka wskazuje, że nie jedynie Kobieta Rewolucja, ale każda kobieta, jak również sam symbol, noszą w sobie konstytutywną podwójność. Nawiązując do Gilberta Duranda, Janion podkreśla, że symbol od alegorii różni się właśnie zdolnością do odsyłania ku transcendencji, czyli ku wolności wyobraźni, a w rezultacie – twórczości nieskrępowanej instytucjonalnymi ramami. Symbol, by nie utracić swojej mocy, musi zawierać ślad jednostkowej duchowości; inaczej redukuje się do alegorii. Poetycka siła symbolu, jego otwartość i niejednoznaczność najlepiej oddają pełnię ludzkiej wolności. Podobnie jak kobieta, która staje się jej alegorią.
Dylemat wolności, ujawniający się w wydarzeniach rewolucyjnych, polega na napięciu między wyzwalaniem a zniewalaniem – to proces wpisany również w sam akt twórczy oraz egzystencję kobiet. Symbol Kobiety Rewolucji ukazuje równocześnie upodmiotowienie i uprzedmiotowienie – rodzaj ambiwalencji, która staje się zarówno metaforą, jak i fundamentem twórczości.
Tak samo jak wolność, przekroczenia wymaga twórczość. Ta zaś w ujęciu Janion to wyraz jednostkowości związany z życiem duchowym, które domaga się przekroczenia, by zaistnieć. Nie chodzi tu o napięcie między tym, co biologiczne, a tym, co hermeneutyczne; nie o cielesne i płciowe ja podmiotu, lecz o jego życie duchowe.
Propozycja Janion nie ogranicza się do refleksji nad kobiecą twórczością – jest raczej próbą namysłu nad twórczością w ogóle jako aktem transgresji: wyjścia poza instytucjonalne ramy, poza kanon, normy, tradycję i binarne pojmowanie płci. Tak pojmowana twórczość, kobieca z ducha, jawi się jako wolna, krytyczna i przekraczająca granice. Janion nie jest zainteresowana płcią jako sprawami ciała, interesują ją sprawy ducha. Ducha inności. Symbol Kobiety Rewolucji staje się figurą myślenia, przykładem pracy krytycznej, dokonywanej przez Janion na kulturze i literaturze europejskiej w ramach jej projektu krytyki fantazmatycznej. Podejście tego rodzaju przynosi zaskakujące wyniki, czego przykładem są kolejne eseje interpretacyjne zawarte w książce.
Opowieści o emancypacji a opowieści o transgresji
Książka Kobiety i duch inności wyrasta z dwóch zasadniczych źródeł. Pierwszym jest seria wydawnicza Transgresje, powstała w rezultacie gdańskich seminariów, które jako pierwsze w Polsce wprowadzały i przedrukowywały przekłady tekstów francuskich poststrukturalistów, jak Georges Bataille czy Michel Foucault, torując tym samym drogę myśleniu o kategorii transgresji w kontekście kultury i literatury. Drugim źródłem jest wydany w 1991 roku Projekt krytyki fantazmatycznej, który bezpośrednio poprzedza Kobiety i ducha inności i stanowi fundament metodologiczny i teoretyczny tej książki. Janion rozwija w nim metodę krytyczną opartą na analizie fantazmatów obecnych w kulturze. Jak wskazuje Anna Turczyn, chodzi o fantazmat rozumiany za Lacanem jako miejsca artykulacji symbolicznego z realnym, co pozwala na inny sposób uchwycenia złożonych relacji między literaturą, kulturą, historią, rewolucją, społeczeństwem i podmiotowością. Turczyn zapisuje:
Krytyka fantazmatyczna opracowana przez Marię Janion miała i ma nie tylko rozstrzygać o artykulacyjnych, twórczych możliwościach fantazji literackiej, ale przede wszystkim ustawia wyobrażeniowe jako podstawowy warunek podmiotowej ekspresji (Obrazowanie znaczącego. Janion i Lacan o fantazmatach, s. 355).
Symbol Kobiety Rewolucji, funkcjonujący równocześnie jako fantazmat, symbol i konstrukt polityczny dzięki swojej wieloznaczeniowości pozwala badaczce uchwycić nierozerwalność sfery politycznej i duchowej. Janion zapisuje:
I dlatego w konkretnych zdarzeniach politycznych prześwituje ich odległa, symboliczna genealogia, a w symbolach – najbardziej, wydawałoby się, oddalonych od rzeczywistości – obecna jest polityczna wykładnia teraźniejszości (Kobiety i duch inności, s. 43).
Stąd zapewne czepie swoją moc myśl badaczki, ponieważ literatura, której komentowaniu Janion poświęca się całkowicie, mówi więcej o naszej kondycji w świecie niż niejedno świadectwo historyczne czy socjologiczne. Warto dodać, że odbywa się to bez konieczności wpisywania w teksty interpretacyjne postulatów emancypacyjnych.
Pojęcia transgresji i emancypacji bywają używane zamiennie w języku potocznym, niemniej na gruncie filozoficznym różnią się zasadniczo, i to właśnie ta różnica leży u podstaw projektu Marii Janion. Emancypacja oznacza wyzwolenie spod określonej formy opresji społecznej, politycznej, ekonomicznej czy płciowej i dąży do uzyskania równości, uznania, włączenia w istniejący porządek społeczno-polityczno-kulturowy. Ma charakter normatywny: opiera się na założeniu, że istnieje pewna matryca sprawiedliwości, do której należy doprowadzić wszystkich. Transgresja natomiast polega nie tyle na walce o uznanie w istniejącym świecie, ile ten świat przekracza, podważa jego fundamenty, wchodzi w przestrzeń tego, co nienazwane, wyparte, radykalnie inne. To właśnie ten ruch – świadomego przekroczenia, a nie żądania uznania – był dla Janion kluczowy w myśleniu o duchu twórczości, historii i tożsamości.
Wybór transgresji jako klucza interpretacyjnego oczywiście stał się dla Janion decyzją metodologiczną, lecz przede wszystkim stanowił głęboko zakorzenioną odpowiedź na jej doświadczenie intelektualne, zwłaszcza lektury francuskiej myśli poststrukturalnej. Georges Bataille widział w transgresji doświadczenie graniczne, mistyczne i cielesne, przekroczenie, które nie neguje granicy, lecz ją uobecnia, nadając jej sens. Michel Foucault przeniósł ten gest w wymiar epistemiczny i polityczny, ukazując, że transgresja to także sposób rozmontowywania dyskursów, które czynią pewne formy życia niewidzialnymi lub patologicznymi. Obaj myśliciele obecni w Transgresjach, serii współredagowanej przez Janion, byli inspiracją do myślenia o kulturze jako polu napięć między normą a jej przekroczeniem, między językiem a milczeniem, między rozpoznaniem a wykluczeniem.
Dlatego projekt Marii Janion, który można określić jako poszukiwanie „ducha inności” – nie jest projektem emancypacyjnym w ścisłym sensie. Nie domaga się praw, nie stara się włączyć Kobiety (czy Innego) w porządek historii i kultury, lecz odsłania pęknięcia i napięcia, które czynią ten porządek możliwym. W tak rozumianym podejściu w większym stopniu niż o równość chodzi o niemożność jej pełnego osiągnięcia – o przestrzeń radykalnego Innego, który destabilizuje system, nie pozwalając się w nim udomowić. Duch inności, rozumiany jako obecność tego, co obce, nieswoje, wyparte, nie przynależy do sfery praw czy postulatów, lecz do sfery symbolicznej, wyobrażeniowej, często także mistycznej.
Życie fantazmatyczne myśli Janion?
Projekt Marii Janion, którego osią jest poszukiwanie „ducha inności”, nie wpisuje się w ramy klasycznego projektu emancypacyjnego – nie postuluje równości ani nie domaga się uznania w imię praw jednostki. Jego istotą jest raczej gest transgresyjny, czyli przekroczenie tego, co normatywne, językowe, historycznie usankcjonowane. Transgresja według myśli Janion staje się sposobem na ukazanie tego, co wyparte, niewidzialne, radykalnie inne – także w kontekście kobiecości. Dlatego Kobiety i duch inności nie jest manifestem politycznym, lecz próbą uchwycenia fantazmatycznych struktur kultury, w których kobieta – jako figura inności – odgrywa rolę niepokojącą, rewolucyjną i symboliczną. Nie zmienia to faktu, że myśl Janion, choć nieemancypacyjna w ścisłym sensie, żyje własnym kulturowym życiem. Ilustracją tego może być obecność hasła „Rewolucja jest kobietą” na transparentach Strajku Kobiet w 2020 roku – nie jako bezpośrednie nawiązanie do jej eseju, lecz jako echo jej myślenia, widmowy powrót ducha inności do przestrzeni publicznego buntu. Krytyczny projekt Janion przekroczył ramy akademickiego dyskursu – oczywiście przetrwał w wyobraźni zbiorowej, ale przede wszystkim powrócił jako gest, symbol, performans. W tym sensie Kobiety i duch inności to książka, która nie tylko interpretuje kulturę, ale staje się jej częścią – żyje dalej, transformuje się i objawia tam, gdzie ta kultura pęka i domaga się nowego języka.
