Na granicy fantastyki i aktywizmu. Grupa Wydawnicza Alpaka

Gru­pa Wydaw­ni­cza Alpa­ka1 to nie­za­leż­ny kolek­tyw publi­ku­ją­cy ziny i anto­lo­gie fan­ta­stycz­ne w for­ma­cie elek­tro­nicz­nym. Powsta­ła w 2017 roku z ini­cja­ty­wy Macie­ja Pita­li, zna­ne­go w fan­do­mie fan­ta­stycz­nym pomy­sło­daw­cy i orga­ni­za­to­ra nie­zli­czo­nych dobrych pro­jek­tów. O dzia­ła­niu Alpa­ki wspól­nym gło­sem opo­wia­da­ją Wero­ni­ka Mamu­na, Mag­da­le­na Sto­naw­ska oraz Gin­ny Nawroc­ki.

Jaka jest misja Alpaki?

Alpa­ka ma dwa cele. Po pierw­sze: stwo­rzyć prze­strzeń dla osób, któ­re chcą się uczyć pra­cy z tek­stem. W bran­ży wydaw­ni­czej rzad­ko jest oka­zja, żeby czer­pać wie­dzę od innych i dosko­na­lić warsz­tat pod okiem pro­fe­sjo­na­li­stów czy też dostać feed­back doty­czą­cy rezul­ta­tów wła­snych dzia­łań – po pro­stu otrzy­mu­je się zle­ce­nie i nad­ra­bia miną – poza tym nie­zwy­kle trud­no zdo­być pierw­sze doświad­cze­nia zawo­do­we. Cho­dzi nam więc o to, by uczyć się od sie­bie nawza­jem (w Alpa­ce od począt­ku były tak­że oso­by z dłuż­szym sta­żem), potre­no­wać w bez­piecz­nym miej­scu takie umie­jęt­no­ści jak choć­by utrzy­my­wa­nie kon­tak­tu z oso­bą autor­ską czy po pro­stu przyj­rzeć się pro­ce­so­wi wydaw­ni­cze­mu. Po dru­gie: stwo­rzyć prze­strzeń nie­zbęd­ną do publi­ka­cji tek­stów poru­sza­ją­cych tema­ty trud­ne, nie­do­re­pre­zen­to­wa­ne – takie, któ­re w main­stre­amie wydaw­ni­czym nie mia­ły­by szan­sy się prze­bić. Alpa­ka jest otwar­ta na rady­kal­ne pomy­sły i rów­nie rady­kal­ną ich reali­za­cję; nie ugi­na się pod pre­sją mar­ke­tin­go­wą czy spo­łecz­ną. Oczy­wi­ście waż­ne jest dla nas, żeby nasze tek­sty tra­fia­ły do sze­ro­kie­go gro­na czy­tel­ni­czek i czy­tel­ni­ków, ale jed­no­cze­śnie część nasze­go eto­su sta­no­wią bez­kom­pro­mi­so­wość świa­to­po­glą­do­wa i dba­łość o naj­wyż­szy stan­dard naszych publi­ka­cji.

Z cza­sem ten dru­gi cel zaczął domi­no­wać, a pierw­szy zszedł na dal­szy plan – może dla­te­go, że misja zosta­ła w dużym stop­niu zre­ali­zo­wa­na i mamy teraz alpacz­ne zna­jo­me w wie­lu wydaw­nic­twach! Wciąż jed­nak chęt­nie włą­cza­my do stad­ka mło­de oso­by, nie żąda­jąc od nich zdo­by­wa­nia doświad­cze­nia zawo­do­we­go od koły­ski.

Jaką literaturę chcemy publikować?

Aktu­al­nie misją Alpa­ki jest wypeł­nia­nie niszy – dzia­ła­nie na gra­ni­cy lite­ra­tu­ry fan­ta­stycz­nej i akty­wi­zmu. Sta­ra­my się w peł­ni wyko­rzy­sty­wać poten­cjał fan­ta­sty­ki, by komen­to­wać rze­czy­wi­stość i przed­sta­wiać spek­trum ludz­kich doświad­czeń. Do tej pory kie­ro­wa­ło nas to przede wszyst­kim w stro­nę pro­ble­ma­ty­ki toż­sa­mo­ścio­wej, ale dąży­my też do posze­rze­nia kate­go­rii „fan­ta­sty­ki zaan­ga­żo­wa­nej” – na przy­kład w pro­wa­dzo­nym aktu­al­nie nabo­rze tek­stów łączą­cym tema­ty kapi­ta­li­zmu, kon­sump­cjo­ni­zmu i kani­ba­li­zmu. Szu­ka­my róż­nych pustych prze­strze­ni i zasta­na­wia­my się, co moż­na by z nimi zro­bić.

Doty­czy to zresz­tą nie tyl­ko tema­tów, ale rów­nież kwe­stii sty­li­stycz­no-for­mal­nych. Fan­ta­sty­ka funk­cjo­nu­je w pew­nym odizo­lo­wa­niu od resz­ty pola lite­rac­kie­go – nie­przy­pad­ko­wo mówi się o „get­cie fan­ta­stycz­nym” albo „oblę­żo­nej twier­dzy”. Zale­ży nam na tym, żeby nie­co roz­sz­czel­nić i posze­rzyć jej teren; żeby publi­ko­wa­ne przez nas tek­sty zachwy­ca­ły sty­lem, zaska­ki­wa­ły for­mą, wymy­ka­ły się sche­ma­tom myśle­nia o tym, jak powin­na wyglą­dać pol­ska fan­ta­sty­ka – żeby pre­zen­to­wa­ły inne, nowe este­ty­ki i spo­so­by wyra­zu. Stąd takie ini­cja­ty­wy jak na przy­kład Apo­kry­fy i here­zje… pod redak­cją Wero­ni­ki Mamu­ny – anto­lo­gia tek­stów inspi­ro­wa­nych twór­czo­ścią Bru­no­na Schul­za.

Nasze najważniejsze publikacje to…

Jeste­śmy abso­lut­ny­mi rekor­dzi­sta­mi, jeśli cho­dzi o pol­ską lite­ra­tu­rę z wąt­ka­mi queero­wy­mi, nawet w naszych anto­lo­giach poświę­co­nych innym tema­tom zawsze poja­wia się dużo takich odnie­sień. Opus magnum Alpa­ki to trzy tomy anto­lo­gii Tęczo­we i fan­ta­stycz­ne, łącz­nie nie­mal dwa tysią­ce stron queero­wych opo­wia­dań fan­ta­stycz­nych. Pierw­szy tom jest naj­ob­szer­niej­szy, prze­kro­jo­wy i nie­zwy­kle róż­no­rod­ny – obok tek­stów wyjąt­ko­wo poważ­nych zamie­ści­li­śmy w nim utwo­ry humo­ry­stycz­ne, obok poetyc­kie­go fan­ta­sy – opo­wie­ści scien­ce fic­tion; w gro­nie auto­rek i auto­rów zna­la­zły się zarów­no oso­by cał­kiem począt­ku­ją­ce, jak i te z więk­szym dorob­kiem pisar­skim. Tomy dru­gi i trze­ci są zwięź­lej­sze i mają okre­ślo­ne ramy: Auto­sto­pem przez tęczę zawie­ra tek­sty utrzy­ma­ne w lżej­szym tonie, któ­rych celem jest mię­dzy inny­mi men­tal­ne wspie­ra­nie odbior­ców, nato­miast Sło­wo queer zna­czy dziw­ny to opo­wia­da­nia poważ­niej­sze i bar­dziej ponu­re.

Z kolei w przy­pad­ku anto­lo­gii Cały czło­wiek, opu­bli­ko­wa­nej dzię­ki pomy­sło­wi Gin­ny Nawroc­ki, zale­ża­ło nam na zebra­niu opo­wie­ści uka­zu­ją­cych praw­dzi­we obli­cze neu­ro­róż­no­rod­no­ści i nie­peł­no­spraw­no­ści – bez pato­lo­gi­za­cji, za to z wglą­dem w spo­łecz­no­ści akcep­tu­ją­ce i uczą­ce się akcep­ta­cji.

Z bar­dzo dobrym przy­ję­ciem spo­tka­ła się tak­że anto­lo­gia nie­sa­mo­wi­tych opo­wia­dań o Pol­sce Rzecz nie­po­spo­li­ta. Za jeden z tek­stów Olga Nizio­łek zdo­by­ła nawet nomi­na­cję do Nagro­dy im. Janu­sza A. Zaj­dla, inny zaś – gra para­gra­fo­wa PNEUMATYCZNEJ DUSZY – docze­kał się, ku nasze­mu osłu­pie­niu, wzmian­ki w książ­ce Cześć pra­cy. O kul­tu­rze zap***dolu Zofii Smeł­ki-Lesz­czyń­skiej.

Jak przebiega proces tworzenia naszych antologii?

Każ­da anto­lo­gia to autor­ski pro­jekt kon­kret­nej oso­by. Obec­nie takich ini­cja­to­rów jest trój­ka: Wero­ni­ka Mamu­na (Rzecz nie­po­spo­li­taApo­kry­fy i here­zje), Gin­ny Nawroc­ki (Cały czło­wiek oraz maga­zyn „Mlem!”) i Mag­da­le­na Sto­naw­ska (Tęczo­we i fan­ta­stycz­ne oraz zin „Siew­ka”). Poma­ga­my sobie – na przy­kład Mag­da­le­na orga­ni­zu­je pro­ces redak­cji, a Wero­ni­ka bie­rze na sie­bie hero­icz­ną misję odpi­sy­wa­nia na daw­no porzu­co­ne mej­le.

Zaczy­na się od pomy­słu, któ­ry zazwy­czaj dość dłu­go doj­rze­wa. Potem ogła­sza­my nabór, któ­ry trwa od kil­ku mie­się­cy do ponad roku. Naj­trud­niej­szy jest etap selek­cji, ponie­waż czę­sto dosta­je­my coś zupeł­nie inne­go niż to, cze­go się spo­dzie­wa­li­śmy, mamy więc nie­złą zaba­wę. A póź­niej stan­dar­do­wo: redak­cja tek­stu, zazwy­czaj wyko­ny­wa­na przez co naj­mniej dwie oso­by, korek­ta, skład, dru­ga korek­ta, publi­ka­cja na stro­nie, nie­mra­we dzia­ła­nia pro­mo­cyj­ne, bo na tym eta­pie jeste­śmy już zazwy­czaj wykoń­cze­ni… I od nowa. Cza­sa­mi osob­nym eta­pem są pra­ce zwią­za­ne z ilu­stra­cja­mi; sta­ra­my się uwzględ­niać w naszych pro­jek­tach rów­nież sztu­kę wizu­al­ną.

Co nas motywuje do działania?

Chęć wpro­wa­dze­nia do lite­ra­tu­ry cze­goś nowe­go. Satys­fak­cja z two­rze­nia ksią­żek, któ­re są dokład­nie takie, jakie chce­my, żeby były. Nie musi­my niko­go pytać o zda­nie.

Miłe są gło­sy odze­wu, wyróż­nie­nia dla naszych auto­rek i auto­rów, obser­wo­wa­nie, jak te oso­by się wybi­ja­ją i odno­szą suk­ce­sy (tak było na przy­kład z Anną Robak-Reczek i Justy­ną Han­kus krót­ko po publi­ka­cji ich tek­stów w Rze­czy nie­po­spo­li­tej). A tak­że to, że cza­sem twór­czy­nie i twór­cy wra­ca­ją do nas przy oka­zji kolej­nych nabo­rów. Czu­je­my wte­dy, że sta­no­wi­my jakąś nie­for­mal­ną, ale jed­nak spo­łecz­ność.

Z jakimi trudnościami się borykamy?

Naj­trud­niej jest dotrzeć do osób czy­ta­ją­cych i wywo­łać ich reak­cję. Widzi­my przy­ra­sta­ją­ce licz­by na licz­ni­kach pobrań, ale nie wpły­wa to na przy­kład na recen­zje. Poza tym stan­dar­do­wo – czas. Jest nas na sta­łe w Alpa­ce tyl­ko trój­ka, a każ­da nowa anto­lo­gia, pismo, zin wyma­ga­ją nakła­du pra­cy kil­ku- czy kil­ku­na­sto­oso­bo­we­go zespo­łu, począw­szy od eta­pu redak­cji i korek­ty, przez opra­wę gra­ficz­ną, skoń­czyw­szy na skła­dzie. To spo­ro wolon­ta­riac­kiej pra­cy, któ­rą wyko­nu­je­my w wol­nym cza­sie i któ­ra potra­fi przy­tło­czyć (głów­nie w wymia­rze orga­ni­za­cyj­nym). Pro­wa­dze­nie całe­go pro­ce­su wydaw­ni­cze­go jest satys­fak­cjo­nu­ją­ce (cią­gle się cze­goś uczy­my), ale bywa też bar­dzo trud­ne, zwłasz­cza wte­dy, gdy trze­ba się prze­łą­czać mię­dzy róż­ny­mi try­ba­mi, znać się na wszyst­kim i być wszę­dzie naraz.

Co mogłoby nam pomóc?

Cóż, pew­nie pie­nią­dze. Opty­mal­nie jako wyna­gro­dze­nie, ale wie­my, jak jest – gdy ktoś pła­ci, to też patrzy na ręce, a nam cho­dzi o swo­bo­dę dzia­ła­nia. Bez­wa­run­ko­wy dochód pod­sta­wo­wy był­by nie od rze­czy (zakoń­czo­ny nie­daw­no w Irlan­dii pilo­taż BDP dla arty­stów przy­niósł bar­dzo dobre rezul­ta­ty)2.

Było­by wspa­nia­le móc dru­ko­wać książ­ki, może wte­dy efek­ty naszej pra­cy sta­ły­by się łatwiej dostrze­gal­ne. Poza tym olbrzy­mim wspar­ciem była­by obec­ność jesz­cze kil­ku kre­atyw­nych osób, któ­re poma­ga­ły­by nam przede wszyst­kim w pro­mo­wa­niu już opu­bli­ko­wa­nych ksią­żek, dzie­li­ły się swo­imi rewo­lu­cyj­ny­mi pomy­sła­mi i na bie­żą­co anga­żo­wa­ły w róż­ne dzia­ła­nia.

Co dalej?

Nasze naj­bliż­sze pla­ny są zwią­za­ne z ukoń­cze­niem anto­lo­gii ese­ju fan­ta­stycz­ne­go, któ­ra już bar­dzo dłu­go cze­ka na publi­ka­cję, oraz z anto­lo­gią Kapi­ta­lizm – kon­sump­cjo­nizm – kani­ba­lizm (nabór tek­stów wła­śnie trwa)3. Wystar­to­wa­li­śmy też z ulot­nym zinem „Siew­ka”. Dal­sze pla­ny Alpa­ki doty­czą z kolei opra­co­wa­nia anto­lo­gii fan­ta­sty­ki anty­fa­szy­stow­skiej, zbio­ru poezji spe­ku­la­tyw­nej, być może otwar­cia się na tłu­ma­cze­nia z języ­ków obcych. Oczy­wi­ście nie rezy­gnu­je­my z eks­plo­ro­wa­nia tema­tów queero­wo­ści, nie­peł­no­spraw­no­ści i neu­ro­róż­no­rod­no­ści ani z następ­nych nume­rów zinów: „Siew­ki” i „Mle­ma!”.

 

1 Gru­pa Wydaw­ni­cza Alpa­ka, onli­ne: https://grupawydawniczaalpaka.pl/ [dostęp: 17.12.2025].

2 Ireland’s Basic Inco­me Sche­me for Arti­sts Points at How Govern­ments Could Help Sec­tors in Cri­sis, onli­ne: https://theconversation.com/irelands-basic-income-scheme-for-artists-points-at-how-governments-could-help-sectors-in-crisis-267181 [dostęp: 17.12.2025].

3 Nabór: Kapi­ta­lizm, Kon­sump­cjo­nizm, Kani­ba­lizm, onli­ne: https://www.grupawydawniczaalpaka.pl/nabor-kapitalizm-konsumpcjonizm-kanibalizm/ [dostęp: 17.12.2025].

– prozaiczka, tłumaczka i eseistka, redaktorka naczelna Grupy Wydawniczej Alpaka.

więcej →

Fallback Avatar

– autorzy, eseiści, redaktorzy tworzący queerową fantastykę i piszący o fantastyce.

więcej →

Fallback Avatar

– redaktorka, tłumaczka, jedna z twórczyń portalu Whosome.pl. Była redaktorka naczelna Grupy Wydawniczej Alpaka.

więcej →