Najsłynniejsza powieść Anne Serre Kapelusz w lamparcie cętki właśnie ukazała się w języku polskim w Wydawnictwie Filtry dzięki przekładowi Katarzyny Marczewskiej. Serre jest we Francji autorką docenianą, a dowodem niech będzie namiastka literackiej kanonizacji – Nagroda Goncourtów za zbiór opowiadań Au cœur d’un été tout en or przyznana autorce w 2020 roku. O powieści sprzed osiemnastu lat Un chapeau léopard przypomniała zeszłoroczna nominacja do Bookera, choć i to nie zmienia faktu, że pisarstwo Serre trzyma się z dala od dominującej ostatnio „autosocjobiografii”, francuskiej spécialité de la maison. Wydane w tym roku notatniki z lat 2002–2024 Rêve cette nuit tylko to potwierdzają – w prozie Serre nie chodzi o wielką politykę ani klasowe rozliczenia. To bardziej mozół wielkich pytań literatury, ciągłe zmagania z kwestią autorstwa, nieustające myślenie o tym, co dzisiaj – po Barcie i Derridzie – oznacza pisać.
Wbrew temu, co można przeczytać w niektórych francuskich recenzjach, Kapelusz w lamparcie cętki to nie tylko książka o schizofrenii. Chociaż wiele by na to wskazywało – główna bohaterka przeobraża się ze zdania na zdanie, miewa niewytłumaczalne kaprysy i przechodzi raptowne zmiany osobowości. Jednego dnia wkłada garsonkę, drugiego skradziony w amoku kapelusz w panterkę. Mimo to Fanny jest raczej synekdochą postaci literackiej, a jej imię przywołuje skojarzenia z chimerycznymi bohaterkami dawnych powieści (słynna kurtyzana Fanny Hill czy protoplastka Madame Bovary – Fanny Ernesta Feydeau). Metaliteracką stawkę podbija także druga postać – Narrator, przyjaciel z dzieciństwa, obserwator, a przede wszystkim skryba i opowiadacz. Serre zabawia się tu w postmodernistyczne „zgadnij, kto to”, mieszając teoretycznoliterackie szyki – bohater, narrator i autor nieustannie zamieniają się miejscami i podkładają sobie nogi.
Śledzimy historię Fanny, począwszy od dzieciństwa, kiedy nazywała siebie „Félix” (co znaczy „szczęśliwy”), aż do decyzji o samobójstwie w wieku czterdziestu trzech lat. Historię najeżoną trudnościami i wywracaną sprzecznościami. Można by powiedzieć – Fanny to postać literacka pełną gębą, gdyby w tej opowieści chodziło wyłącznie o nią. Gdy już wpadniemy po uszy w opisy psychologicznych meandrów, Serre przenosi nas poziom wyżej, przypomina o istnieniu Narratora, co z grubsza oznacza refleksję nad samym sposobem pisania. „Prawdziwe życie Fanny zapewne nie przypominało tego, które opisuje Narrator”. Efekt realności niknie w oczach, trudno dłużej widzieć Fanny jako postać z krwi i kości, a w dodatku z kapeluszem na głowie.
Te i podobne wstawki („Ja na przykład – myśli Narrator – nie potrafię napisać powieści realistycznej”)1 sprawiają, że książka osuwa się w znacznie już ograną nouveau roman i wiążą Serre kłopotliwym pokrewieństwem z autorami takimi jak Alain Robbe-Grillet i wszystkimi – raczej już sędziwymi – dla których „autotematyzm” był jeszcze świetną zabawą na serio. Współcześnie, może ze względu na słabość Serre do rapsodyczności, można ją przyrównać – przy zachowaniu właściwych proporcji – do Pascala Quignarda, innego, żyjącego jeszcze „goncourtczyka”, piewcę literatury zdekomponowanej, opartej raczej na aforyzmie niż akcji, stawiającego wyżej fragment niż całość.
Myliłby się jednak ten, kto by wierzył, że entuzjazm gremium Nagrody Bookera dla Kapelusza… wynikał z obfitości metaliterackich akrobacji. Jak ogłosiło jury – nominowane książki oddają głos społecznie niewidocznym i pomijanym, opisują doświadczenia „zarówno twojego sąsiada, jak i zwykłego człowieka żyjącego na drugim końcu świata”2. Przypuszczać więc można, że to fokus na chorobę psychiczną czy „nieneurotypowość” przykuwa dziś najbardziej i pozwala czytać tę powieść jako szczytne przedsięwzięcie wydobywania na światło dzienne „niewidocznych i pomijanych”. Sama książka daje ku temu kilka powodów – w końcu w wielu miejscach mowa jest o „szaleństwie” Fanny, jej zagadkowej chorobie, a nawet – raz – o „schizofrenii”. Daje także sygnały literackie – przemyka tutaj niemiecka pisarka Unica Zürn, partnerka Hansa Bellmera, hospitalizowana w tej samej klinice co Fanny. Wszystkie te sugestie odbierają książce sporo tajemniczości, podsuwając pod nos medyczne rozpoznania.
Serre rzecz jasna broni się przed tymi autotematycznymi wybiegami. Narrator dwoi się i troi, żeby oddać w języku „niepowtarzalną osobę o niemożliwych do uchwycenia cechach”3, sam działając w imieniu autora, pod którego dyktando pisze. Co więcej, Narrator także ma swoje życie; ukochaną, z którą spotyka się w przerwach od pisania, ba – nawet własne kłopoty psychiczne. Nie wiemy zatem, czy Fanny jest wymysłem Narratora, czy – gdyby pójść tropem schizofrenii – Narrator jest projekcją Fanny. W końcu, „kiedy jest się Narratorem, nie do końca wiadomo, dla kogo się pracuje”4.
Nie wiadomo także, co powinna w tej sytuacji zrobić tłumaczka, a także czytelnik, kiedy napotyka na przykład takie (schizo)zdania: „Ciało Fanny często popadało w zamyślenie, jak całe jej jestestwo. Stawało się nawet niemym pytaniem. Zdarzało jej się wchodzić w kostiumie kąpielowym do górskiego jeziora i trwać tam w wodzie sięgającej kolan niczym pytanie”5. Tutaj tylko trochę pomaga oryginał, w którym oddziela się przecinkami wtrącenie „w wodzie sięgającej kolan”. Styl Serre bywa, łagodnie mówiąc, eliptyczny, niektóre zdania faktycznie trzeba czytać kilka razy – i to często nie ze względu na ich oszałamiającą celność.
W gruncie rzeczy Kapelusz w lamparcie cętki pozostaje powieścią dla koneserów pytań wagi ciężkiej, dla tych, którzy odczuwają jeszcze temperaturę sporu o śmierć autora, dla miłośników Sześciu postaci Luigiego Pirandella i akolitów „efektu obcości”. Serre pozostawia jednak, potencjalnie atrakcyjną, „resztkę” rzeczywistości – żywą i jednocześnie martwą Fanny, jej cętkowany kapelusz, a pod nim następny i jeszcze następny.
1 A. Serre, Kapelusz w lamparcie cętki, tłum. K. Marczewska, Warszawa: Wydawnictwo Filtry, 2026, s. 15.
2 Trois auteurs français dans la première sélection de l’International Booker Prize 2025, „Livres Hebdo”, online: https://www.livreshebdo.fr/article/trois-auteurs-francais-dans-la-premiere-selection-de-linternational-booker-prize-2025 [dostęp: 9.08.2026].
3 A. Serre, Kapelusz w lamparcie cętki…, s. 11.
4 Tamże, s. 105.
5 Tamże, s. 8.
