21 kwietnia 1970 roku, Ballymun, Dublin. Glen Hansard przychodzi na świat jako drugie z sześciorga dzieci. Wczesne dzieciństwo spędza w Ballymun – północnej dzielnicy miasta, a zarazem największym w Irlandii kompleksie mieszkań socjalnych. Powstałemu na dawnych terenach rolniczych osiedlu brakuje odpowiedniej infrastruktury i udogodnień; błyskawicznie rośnie nie tylko liczba mieszkańców, ale także przestępczość1. Jednocześnie – w związku z brakiem rozwiązań systemowych – rozwijają się inicjatywy społeczne i oddolne formy wsparcia. Po latach w rozmowie z RTÉ Radio Hansard opowie o alkoholu, narkotykach i kradzieżach, wyznaczających koleje losu jego rówieśników. Podobny los najpewniej spotkałby również samego Hansarda, gdyby ten jako dwunastolatek nie dostał od brata swojej ówczesnej dziewczyny kasety z utworami Boba Dylana.
Słucha jej na okrągło, uczy się grać na gitarze i postanawia „robić to samo. Grać, podróżować, śpiewać”2. Choć w szkole radzi sobie dobrze, ma problemy z koncentracją i frekwencją. Ze względu na przeludnienie klasy liczą po czterdzieści pięć osób; żadna z nich nie łudzi się, że pójdzie na studia i zdobędzie wyższe wykształcenie. Podczas jednej z rozmów z wyrozumiałym dyrektorem, zapytany o to, co tak naprawdę go interesuje, Hansard bez wahania odpowiada: muzyka. Bob Dylan, Leonard Cohen, Van Morrison, Joni Mitchell. Mężczyzna radzi, aby nastolatek rzucił szkołę i zamiast „spędzić następne dwa lata przed telewizorem, a potem znaleźć sobie byle jaką pracę”3, od razu spełniał swoje marzenie. „Nawet jeśli nie zostaniesz gwiazdą rocka, może uda ci się na siebie zarobić”4 – słyszy Hansard. I rzeczywiście, wkrótce potem miejscem jego codziennej edukacji staje się ulica – na Grafton Street (a także w innych europejskich i amerykańskich miastach) artysta buskuje przez kolejne dekady, również po zdobyciu rozpoznawalności i osiągnięciu sukcesu.
W 1990 roku razem z kolegami zakłada rockową formację The Frames; wydaje z nią w sumie dziewięć albumów. W 1991 roku za sprawą szczęśliwego zrządzenia losu otrzymuje angaż w nagrodzonym czterema statuetkami BAFTA filmie Alana Parkera The Commitments – rozgrywającej się w dzielnicy robotniczej Dublina historii Jimmy’ego Rabbitte’a, który chce założyć własny zespół soulowy i poprzez ogłoszenie w lokalnej prasie szuka chętnych do współpracy zapaleńców. Hansard wciela się w rolę gitarzysty Outspana Fostera. „Przez całą noc paliliśmy z kumplem trawę i gadaliśmy o muzyce. To on brał udział w castingu, ja poszedłem tam dla towarzystwa. Szukali rudowłosego chłopaka z Dublina, który grałby na gitarze. Wszystko się zgadzało, więc dostałem tę rolę”5 – wspomina rozbawiony.
Piętnaście lat później John Carney, jego przyjaciel i były członek The Frames, prosi go o skomponowanie utworów do swojego debiutu fabularnego. W główną rolę wcielić się ma Cillian Murphy, ale rezygnuje, niepewny efektów współpracy ze swoją partnerką ekranową Markétą Irglovą, czeską wokalistką, kompozytorką i autorką tekstów. Wówczas pojawia się pomysł, aby zastąpił go Hansard. Ten jednak ma wątpliwości: po pierwsze, fabuła wydaje się zbyt bliska jego własnej historii; po drugie, podobnie jak Irglovej, brak mu profesjonalnego wykształcenia aktorskiego. Wreszcie: chce być kojarzony ze swoją muzyką, a nie – jak po sukcesie The Commitments – z fikcyjną postacią.
Ostatecznie bierze udział w castingu i przyjmuje rolę bezimiennego buskera ze złamanym sercem, naprawiającego odkurzacze i marzącego o własnej płycie. Once, powstała w dwa tygodnie niskobudżetowa produkcja, zdobywa Nagrodę Publiczności na Sundance Film Festival oraz Oscara w kategorii „Najlepszy utwór oryginalny” (za Falling Slowly). Hansard i Irglová – już jako The Swell Season6 – wyruszają w trzyletnią trasę koncertową, uwiecznioną w dokumencie pod tym samym tytułem (w reżyserii Nicka Augusta-Perny i Chrisa Dapkinsa, 2011). To nie tylko zapis konfrontowania się z nagłym wzrostem popularności i niechęcią do bycia definiowanym przez pryzmat sukcesu komercyjnego, ale także intymna kronika stopniowego rozpadu związku. Choć słowa „pozostali przyjaciółmi” brzmią jak wyświechtany frazes, w tym przypadku rzeczywiście tak jest: Hansard i Irglová nagrywają trzy wspólne płyty (ostatnią, Forward, wiosną zeszłego roku), kibicują swoim zawodowym projektom, a ich rodziny utrzymują ze sobą bliskie relacje.
W 2012 roku Hansard wydaje pierwszy solowy album, Rhythm and Repose. W kolejnych latach ukazują się jeszcze: Didn’t He Ramble (2015), Between Two Shores (2018), This Wild Willing (2019), All That Was East Is West of Me Now (2023) oraz, w kwietniu tego roku, Don’t Settle (Vol. 1 – Transmissions East + Vol. 2 – Transmissions West) – dwuczęściowa retrospektywa dorobku muzycznego artysty, nagrana z okazji jego pięćdziesiątych piątych urodzin podczas dwóch kameralnych koncertów w berlińskim Funkhaus.
W wywiadzie z kwietnia tego roku Hansard opowiada o, jak sam twierdzi, samym środku swojego dobrego życia:
Skończyłem 56 lat, więc mam teraz dwie możliwości: albo trochę zwolnić, albo jeszcze przez jakiś czas dociskać pedał gazu. Wybieram to drugie. Jest tyle rzeczy, do których zawsze chciałem się zabrać, ale nie miałem na to przestrzeni. Nagrałem płytę, która ukaże się prawdopodobnie wiosną przyszłego roku; dopiero potem ruszymy w trasę. Przede mną kilka miesięcy robienia zupełnie innych rzeczy7.
„Wielka nadzieja” („High Hope”)
23 grudnia 2010 roku, Dublin. Hansard przemierza Grafton Street, gdy zaczepiają go osoby kwestujące na rzecz Dublin Simon Community – organizacji, której wolontariuszem jest od piętnastego roku życia. Zajęty własnymi sprawami, nie ma czasu się zatrzymać i zaśpiewać ze zgromadzonymi – w domu czuje się z tym tak źle, że następnego dnia wraca w to samo miejsce z gitarą. Nikogo już tam nie zastaje, ale nie powstrzymuje go to przed graniem na ulicy i zbieraniem datków na potrzebujących8. Tak rodzi się Christmas Eve Busk – uliczny koncert charytatywny, który Hansard organizuje przez następnych piętnaście lat w każdą Wigilię, na coraz większą skalę. Do udziału zaprasza między innymi Bono, Sinéad O’Connor, Damiena Rice’a, Imeldę May, Shane’a MacGowana czy Hoziera; śpiewaniu wspólnie ze zgromadzonym na Grafton Street tłumem towarzyszy zbiórka na osoby w kryzysie bezdomności, działania prewencyjne i uświadamiające9.
W 2014 roku, osiemset lat po pierwszej udokumentowanej pielgrzymce z Irlandii do Santiago de Compostela, Hansard dołącza do Danny’ego Sheehy’ego, poety z hrabstwa Kerry, oraz kilku innych pielgrzymów płynących śladem Świętego Brendana Żeglarza (Naomh Breandán) w ramach projektu Camino na Sáile – płynie ręcznie wykonaną celtycką łodzią (naomhóg) i wiosłuje w rytm tradycyjnych irlandzkich pieśni. Jak przekonuje:
Kultura Irlandii jest kulturą gromadzenia się, siedzenia przy kominkach, rozmawiania, przekazywania niezwykłych opowieści. Ludzie spotykają się w barach, w swoich domach, w kuchniach. […] Jako naród wszyscy nosimy w sobie pieśń. […] Ustnie przekazywane historie i pieśni to nasza tradycja. Z nich się uczyłem, nie z książek. Nasi ojcowie i nasze matki śpiewali10.
W grudniu 2016 roku – z nieodzowną gitarą i z pieśnią na ustach – Hansard bierze udział w okupacji położonego w centrum Dublina budynku Apollo House, który władze miasta chcą wyburzyć, mimo że zdaniem organizacji aktywistycznej Home Sweet Home mógłby zostać przeznaczony na lokale mieszkalne dla ludzi pozbawionych dachu nad głową – w ciągu niespełna miesięcznego protestu przebywa tam ponad dwieście osób. Protestujący opuszczają to miejsce dopiero na skutek nakazu sądowego; do rozbiórki dochodzi w czerwcu 2018 roku. Po latach Hansard przyznaje: „Cieszyłem się i byłem wystarczająco naiwny, by wierzyć, że coś zmienię. Zmiany są możliwe, gdy ludzie w siebie nie wątpią – po prostu działają, bez względu na wszystko. To było ważne doświadczenie”11. W grudniu 2017 roku pojawia się przed siedzibą irlandzkiego parlamentu, aby wykonać zmodyfikowaną tekstowo wersję Happy Xmas (War Is Over) Johna Lennona i zachęcić rząd do działań na rzecz osób w kryzysie bezdomności12.
W 2022 roku, po agresji Rosji na Ukrainę, komponuje utwór Take Heart – wykonuje go wspólnie z Anną Vdovykovską, Oleną Shapoval, Alex Pishcheiko i Markétą Irglovą. Podczas pierwszego Christmas Eve Busk po pandemii COVID-19 prosi zgromadzoną publiczność o solidarność z Ukrainą i wykonuje zadedykowaną Ukrainkom i Ukraińcom piosenkę. Regularnie angażuje się także w działania Ukrainian Action – demonstracje, przemarsze czy koncerty charytatywne.
W jego przypadku aktywności muzyczna i społeczna niemal od zawsze idą w parze. W dokumencie The Swell Season i przy wielu innych okazjach tłumaczy, dlaczego nie lubi określenia „zdobywca Oscara”: statuetka – podobnie jak związany z nią sukces komercyjny – nie definiuje go ani jako artysty, ani jako człowieka. O wiele bliższe jego życiowej filozofii zdają się takie określenia, jak tekściarz, pieśniarz, bard, trubadur czy busker – uliczny „sprzedawca cudów i mitów”13. Lokalna społeczność z dumą mówi o nim: „ballymuńczyk” (Ballymuner): jeden z nas, ten, który – mimo awansu społecznego – nigdy nie zapomniał o swoich korzeniach14. W teledysku do utworu High Hope (2012) Hansard przemierza rowerem ukochaną dzielnicę, muzykuje z dziećmi z lokalnej szkoły i oddaje hołd miejscu, w którym „upłynęły stare dobre czasy”, gdzie „jesteś wiecznie młody” i masz „silne serce”15.
Wielokrotnie wspomina matkę kąpiącą go w kuchennym zlewie i śpiewającą Bird on the Wire Leonarda Cohena. Przywołuje także obraz ojca nucącego przy goleniu. Dziewiętnastowieczny irlandzki utwór folkowy Rocky Road to Dublin równie chętnie wykonuje – donośnie, a capella, z nienaganną dykcją i pełnym zaangażowaniem – w kameralnej aranżacji na potrzeby dokumentu The Busk – A Decade of Christmas on Grafton Street (2020), co na wielkiej scenie festiwalu muzycznego Slunovrat w czeskiej Opawie (czerwiec 2026), jako największa gwiazda wydarzenia.
Podczas koncertów daje z siebie wszystko; zdziera gardło i zrywa struny; opowiada przeróżne, mniej lub bardziej osobiste anegdoty, żartuje, tańczy, jest w swoim żywiole. Osobiście zapowiada występujące przed nim supporty i prosi, aby poświęcić im uwagę – bo to najlepsze, co artyst(k)a może otrzymać. Nierzadko wciąga ludzi na scenę, by śpiewali razem z nim. Z zespołem rozumie się bez słów, a niepowtarzalną relację z publicznością buduje bez względu na to, czy stoi przed nim garstka, setki czy tysiące osób. Niemal zawsze bisuje w tłumie, z gitarą i bez mikrofonu, wyśpiewując folkowe klasyki w rodzaju The Auld Triangle czy Passing Through.
Przy okazji premiery Once tłumaczy Anthony’emu Breznicanowi: „Na ulicy wszyscy są sobie równi. Jesteś o krok od żebractwa. Całkowicie się upokarzasz, nie masz w sobie nic z gwiazdy rocka. Nie jesteś nic wart. Ale nikomu nie jesteś też nic winien. Nikt nie może cię oceniać ani krytykować. To wielki zaszczyt być ulicznym muzykiem”16. „Nigdy nie przestał nim być, bez względu na to, gdzie grał” – podsumuje po latach dziennikarz.
„Co, jeśli serce po prostu się zatrzyma” („What Happens When the Heart Just Stops”)
28 lipca 2026 roku, Strawberry Beds pod Dublinem. Jak w każdy wtorek Hansard gra ze znajomymi w okolicznym pubie – na nagraniu z późnego wieczora wykonuje najnowszy, nieopublikowany utwór Tried and Failed i zachęcająca pozostałych, aby do niego dołączyli. Ginie tragicznie kilka godzin później, nad ranem 29 lipca, w wypadku motocyklowym w drodze do domu. Jest pełnia zwana Koźlim Księżycem; dwa tygodnie później nastąpi zaćmienie słońca. Utwór The Moon The Swell Season wybrzmiewa dotkliwie jak nigdy: „Zatrzaśnij drzwi na księżyc / I pozwól ptakom się zlecieć / Nie igraj już z głupcem / I pozwól duszom się błąkać / I krwaw / Z duszy”.
„Jeśli piosenka cię porusza, tylko to się liczy. Nie muszę wiedzieć, co oznacza. Wkładałem w swoje utwory całe mnóstwo różnych znaczeń”17 – mówił w wykładzie noblowskim Bob Dylan. Dodawał także, że piosenki nie są po to, by czytać je jak literaturę, lecz aby ich słuchać – na koncertach czy płytach. Bird of Sorrow, najważniejszy dla mnie utwór, Hansard napisał z myślą o swojej matce, a zarazem o Irlandii: zależnie od interpretacji jego przekaz może więc być osobisty lub uniwersalny. Wpisany weń ciężar emocjonalny to coś znacznie więcej niż suma warstwy tekstowej, muzycznej i wokalnej; coś, co wymyka się sztywnym formułom interpretacyjnym. Utwór staje się doświadczeniem, które rozsadza ramy rozważań teoretycznych na temat tego, czy tekściarze „zasługują” na miano poetów, a to, co tworzą – na miano literatury18.
W odcinku podcastu Sodajerker on Songwriting nagranym w kwietniu tego roku Hansard przekonuje:
Ostatecznie staram się napisać dziesięć dobrych piosenek. Taki jest mój życiowy cel. […] Jeśli zdołam – wspaniale. Trochę jak z robieniem mebli: tworzysz krzesło, które będzie służyć ludziom jeszcze długo po tym, gdy ciebie zabraknie. Na tym polega rzemiosło. Jeśli zdołasz napisać kilka dobrych kawałków, to jest to. Nie chodzi o bycie bogatym. Najwspanialszy komplement, jaki możesz usłyszeć, to że ktoś słucha twojego utworu, że on mu się podoba19.
Ukochana matka, Catherine, której Hansard oddał złotą statuetkę i która w plastikowej reklamówce nosiła ją ze sobą na wszystkie rozgrywki bingo, przez co „każda kobieta w północnym Dublinie ma zdjęcie jego Oscara”20, była przekonana, że dla kolejnych pokoleń nie będzie anonimowy właśnie z powodu nagrody. Zdaniem Danielle Holian „osoby słuchające jego muzyki zapamiętają coś znacznie skromniejszego: uczucie towarzyszące przebywaniu w pomieszczeniu, w którym – na czas trwania piosenki – nikt nie czuje się samotny”21. Miałam szczęście kilkukrotnie znaleźć się w takim miejscu, więc wiem, o czym mowa.
Być może odkrycie Glena Hansarda – przed blisko dwudziestoma laty – nie zmieniło kolei mojego życia, ale z całą pewnością miało ogromny wpływ na to, jaką osobą jestem. Jego muzyka była ze mną nieustannie, w szkole i na studiach, w okresie dojrzewania i w dorosłym życiu. Niespełna dekadę temu, pisząc kulturoznawczą pracę magisterską o habitusie irlandzkiego buskera i jego krytycznym stosunku do komercyjnej konsekracji, przez kilka miesięcy miałam z nim niezwykle intensywny, choć jednostronny, kontakt: spisywałam cytaty z wywiadów, robiłam notatki z teledysków i dokumentów, śledziłam pozaartystyczne aktywności, mapowałam konteksty. Bez trudu przeglądałam się w jego wrażliwości, a jednocześnie starałam zachować możliwie największy obiektywizm badawczy, opowiedzieć o Hansardzie zdepersonalizowanym językiem – przez pryzmat teorii Pierre’a Bourdieu, w kilku rozdziałach, z przypisami i bibliografią.
Dziś nie mam takich ambicji. Wiem, czym są „więzi paraspołeczne”, ale nie chcę już chować się za językiem naukowym. Wręcz przeciwnie: nie potrafię powstrzymać łez i pogodzić się z nagłym, niesprawiedliwym i przedwczesnym odejściem człowieka, który mnie wychował; który towarzyszył mi we wszystkich – najważniejszych i najzwyklejszych – momentach. Który ukształtował moją wrażliwość bardziej niż jakikolwiek akademicki kurs.
Na początku sierpnia w Katedrze św. Patryka w Dublinie podczas ceremonii, której transmisję – dzięki otwartości i życzliwości rodziny Hansardów – oglądałam razem z ponad czterdziestoma tysiącami pogrążonych w rozpaczy i żałobie osób, padło wiele rozdzierających i pięknych słów. W tym stwierdzenie, że „nawet dla tych, którzy nigdy nie poznali go osobiście, Hansard był najlepszym przyjacielem”22.
„Co jeśli serce nagle się zatrzyma?” – zastanawiał się w balladzie The Frames pod tym samym tytułem (2001). Niektóre pytania już zawsze pozostaną bez odpowiedzi, rany się nie zagoją, a łzy nie wyschną. Ale, jakkolwiek banalnie to brzmi, nie umilknie również muzyka. Wybrzmiewała podczas koncertu na ulicach Dublina, kiedy tłum buskerów wykonywał Falling Slowly na cześć Hansarda. W trakcie wystawienia trumny w Irlandzkim Muzeum Sztuki Nowoczesnej, gdy w sumie ponad jedenaście tysięcy osób przyszło pożegnać artystę, a przyjaciele muzycy czuwali tuż obok z instrumentami. W katedrze, gdy śpiewali i grali dla niego starszy brat, Gary, najbliżsi przyjaciele Markéta Irglová i Eddie Vedder, Lisa O’Neill oraz tłum innych artystek i artystów (w tym towarzyszący mu od dekad na scenie członkowie The Frames), który na zakończenie wykonał Forever Young Boba Dylana. Później tego samego dnia, w czasie zamkniętego wydarzenia dla rodziny i przyjaciół w klubie Whelan’s i o trzeciej nad ranem, kiedy grupka żałobników z Vedderem na czele buskowała dla niego tam, gdzie wszystko się zaczęło: na Grafton Street.
Glen Hansard wypełnił swoje życiowe powołanie z nawiązką. Choć wystarczyłoby dziesięć dobrych piosenek, zostawił ich po sobie znacznie więcej. Niektórych z nich nawet jeszcze nie znamy.
Ní bheidh a leithéid arís ann.
Dziękuję, przyjacielu.
1 R. McDonnell, Remember Me, My Ghost. Documenting Ireland’s Notorious Ballymun Neighborhood, „Time”, online: https://time.com/3789735/remember-me-my-ghost/ [dostęp: 29.08.2026].
2 RTÉ Radio 1, online: https://www.instagram.com/p/DbYPk0-vJpx/ [dostęp: 29.08.2026]. Tłumaczenia cytatów, jeśli nie zaznaczono inaczej – A.K.
3 The Current, online: https://www.instagram.com/p/DbYnPerAeUG/ [dostęp: 29.08.2026].
4 RTÉ News / RTÉ Entertainment / The Late Late Show, online: https://www.instagram.com/p/DbYMljhMcMv/ [dostęp: 29.08.2026].
5 Track Star*, Testing Glen Hansard’s Music Knowledge, online: https://www.youtube.com/watch?v=dbqM4-9RQJU [dostęp: 29.08.2026].
6 Inspirację nazwy zespołu stanowiła powieść Prima sezóna czeskiego pisarza Josefa Škvorecký’ego, wydana w 1975 roku (wydanie polskie: Fajny sezon, 1999). Akcja powiązanych ze sobą opowiadań rozgrywa się w czasie drugiej wojny światowej w prowincjonalnej miejscowości Kostelec; głównym bohaterem jest Danny Smiricky – alter ego autora, mężczyzna, który próbuje zdobyć serca dziewczyn z okolicy i jest rozkochany w jazzie. Hansard czytał powieść podczas prac nad debiutanckim albumem duetu.
7 D. Hovenga, In conversation with Glen Hansard. No time for hanging about (EN), „Written in Music”, online: https://writteninmusic.com/interview/in-conversation-with-glen-hansard-no-time-for-hanging-about-en/ [dostęp: 29.08.2026].
8 RTÉ News, online: https://www.instagram.com/p/DbYQBrVs0wt/ [dostęp: 29.08.2026].
9 E. O’Riordan, Glen Hansard as an activist. A ‘giant in the fight against homelessness’, „The Irish Times”, online: https://www.irishtimes.com/culture/music/2026/07/30/glen-hansard-as-activist-a-giant-in-the-fight-against-homelessness/ [dostęp: 29.08.2026]. W trakcie piętnastu edycji Christmas Eve Busk na te cele zebrano ponad dwa miliony euro.
10 Online: http://www.chicagotribune.com/entertainment/music/ct-glen-hansard-on-ce-ott-1120–20151116-story.html [dostęp: 29.08.2026].
11 E. O’Riordan, Glen Hansard as an activist…
12 Tamże.
13 H. Abdurraqib, Glen Hansard’s Street-Corner Stories, „The New Yorker”, online: https://www.newyorker.com/news/postscript/glen-hansards-street-corner-stories [dostęp: 29.08.2026].
14 RTÉ News, online: https://www.instagram.com/p/DbY5SJ4MC4D/ [dostęp: 29.08.2026].
15 G. Hansard, High Hope, online: https://www.youtube.com/watch?v=y2gJ8uNtk4A&list=RDy2gJ8uNtk4A&start_radio=1 [dostęp: 29.08.2026].
16 A. Breznican, What Glen Hansard Taught Me About Making Art, „Esquire”, online: https://www.esquire.com/entertainment/music/a73298034/glen-hansard-dies-dead/ [dostęp: 29.08.2026].
17 B. Dylan, Nobel Prize Lecture, online: https://www.nobelprize.org/prizes/literature/2016/dylan/lecture/ [dostęp: 29.08.2026].
18 D. Lynskey, From Dylan to Ishiguro. Can song lyrics ever be literature?, „The Guardian”, online: https://www.theguardian.com/books/2024/mar/02/from-dylan-to-ishiguro-can-song-lyrics-ever-be-literature [dostęp: 29.08.2026].
19 Sodajerker, Episode 316 – Glen Hansard, online: https://sodajerker.com/episode-316-glen-hansard/ [dostęp: 29.08.2026].
20 Irish Times News, online: https://www.instagram.com/p/DbbcdqOkm‑Q/ [dostęp: 29.08.2026].
21 D. Holian, In Memoriam: Glen Hansard, the Dublin Busker Who Made the World Feel Less Alone, „Atwood Magazine”, online: https://atwoodmagazine.com/glhd-glen-hansard-tribute-2026/ [dostęp: 29.08.2026].
22 A. Young, Bono Honors Glen Hansard at Funeral with „Beautiful Day” Tribute, Patti Smith Lullaby, „Consequence”, online: https://consequence.net/2026/08/bono-glen-hansard-funeral/ [dostęp: 29.08.2026].
