O tym, że przeszłość odgrywa tu główną rolę, zdaje się świadczyć decyzja o ponumerowaniu rozdziałów wspak. Zaczynamy od 100. i kończymy na 1., a zatem ciągle się cofamy. Cofanie uruchamia historię, napędza ją – o Trzewiach Aleksandry Paduch pisze Zuzanna Śliwińska.