Wskutek mojego rekonesansu biograficznego Ewa – Ascher, Aszerówna, Aszer, Librowiecka, Librowiczowa – stała się dla mnie konkretnym człowiekiem, osobowością z ciekawą historią, kobietą z krwi i kości – o pierwszej tłumaczce Buddenbrooków Thomasa Manna pisze Jerzy Koch.