Arno nie pisze książki o tym, że istnieją rzeczy niewyrażalne. Pisze raczej o tym, że nowoczesność nauczyła się mówić przez brak, niedomknięcie i nieobecność. Że czasem więcej znaczą spotkania, do których nie doszło, niż te rzeczywiście odbywane. O tym, że historia kultury składa się również z potencjalności – o książce Anny Arno Do Pana kieruję moje milczenie pisze Aleksandra Orlikowska.